fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

Najpierw wyjaśnienie, potem wykluczenie

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Niezgodność tłumaczenia z oryginałem dokumentu nie musi oznaczać, że firma podała nieprawdziwe informacje
Urząd Miasta w Tychach prowadzi przetarg na usługi geodezyjne. Wystartowało w nim m.in. konsorcjum, w skład którego poza polską firmą wchodzi jej partner z Irlandii. Obydwie spółki musiały złożyć dokumenty potwierdzające, że nie podlegają wykluczeniu.
Ponieważ irlandzka firma złożyła zaświadczenie w języku angielskim, musiała dołączyć do niego tłumaczenie. I to ono stało się przyczyną wykluczenia konsorcjum z przetargu. Zamawiający, porównując je z oryginalnym dokumentem, zauważył istotne różnice. W angielskojęzycznym dokumencie mowa jest jedynie o opłaceniu zobowiązań podatkowych, tymczasem w tłumaczeniu dodano fragment o zobowiązaniach na rzecz ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Zamawiający uznał, że ta niezgodność oznacza coś więcej niż zwykły błąd, i potraktował ją jako podanie nieprawdziwych informacji. To zaś stało się powodem wykluczenia.
Konsorcjum na rozprawie przed Krajową Izbą Odwoławczą przekonywało, że błąd został popełniony przez tłumacza, który korzystał z niewłaściwych wzorów tłumaczonych dokumentów.
– Można to uznać za niedbalstwo, ale z całą pewnością nie stanowi to złożenia nieprawdziwych informacji – zapewniali jego przedstawiciele.
KIO uwzględniła odwołanie. Doszła bowiem do wniosku, że chociaż różnica między treścią dokumentów jest oczywista, niekoniecznie musi to oznaczać podanie nieprawdziwych informacji. Może się bowiem okazać, że irlandzka firma naprawdę nie zalega ze składkami
– Ponieważ z przedstawionych zaświadczeń nie można wywieść takiego wniosku, zamawiający był zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego – zauważyła w uzasadnieniu wyroku przewodnicząca Lubomira Matczuk-Mazuś.
Zgodnie z wyrokiem zamawiający najpierw powinien wyjaśnić, czy firma zalega , czy nie zalega ze składkami.
– Wykluczenie wykonawcy na skutek podania nieprawdziwych informacji jest radykalną czynnością powodującą bezwzględne wyeliminowanie go z postępowania, dlatego podanie nieprawdziwych informacji musi być wykazane w sposób niebudzący wątpliwości – podkreśliła przewodnicząca [b](KIO 1214/10)[/b].
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA