fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ 2010 - RPA

Wygrywaliśmy, bo graliśmy po swojemu

Reuters
[b]Rz: Jest pan zadowolony z występu reprezentacji Urugwaju czy jednak pozostał niedosyt?[/b]
[b]Diego Forlan:[/b] Jestem całkowicie zadowolony, graliśmy przez cały turniej na równym poziomie, w taki sposób, że podobało się to kibicom. Byliśmy świetnie zorganizowani w obronie, w pierwszej fazie turnieju nie traciliśmy w ogóle bramek. Wydaje mi się, że możemy być zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy.
[b]Który mecz był przełomowy, kiedy zaczęliście wierzyć, że możecie zajść aż tak daleko?[/b]
Dopiero po awansie do ćwierćfinału zrozumieliśmy, gdzie jesteśmy. Czekał nas mecz z Ghaną, wiedzieliśmy, że do najlepszej czwórki zbliżyliśmy się już na jeden krok. Wykorzystaliśmy swój moment, mieliśmy też dużo szczęścia, bo przeciwnicy nie strzelili rzutu karnego w ostatniej minucie dogrywki.
[b]Niemal zawsze to wasi rywale uważani byli za faworytów. Odpowiadała wam taka rola?[/b]
Wiedzieliśmy, że będziemy niedoceniani, że innym drużynom trudno nawet wyobrazić nas sobie w gronie najlepszych, ale to działało mobilizująco.
Trener Oscar Tabarez powtarzał nam, że musimy być sobą, nie patrzeć, z kim gramy, tylko grać po swojemu, tak jak na treningach. To był nasz turniej, wiele nam wychodziło.
[b]Tabarez po półfinale przegranym z Holandią 2:3 powiedział, że trudno mu sobie wyobrazić piękniejszą porażkę...[/b]
To prawda, bo graliśmy świetnie z dużo silniejszym przeciwnikiem. Niestety, straciliśmy w drugiej połowie dwa szybkie gole i było już za późno, by się podnieść. Każdy nasz mecz to inna historia.
[b]Ścigał się pan z Davidem Villą i Wesleyem Sneijderem w klasyfikacji najlepszych strzelców?[/b]
Nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Miło jest znaleźć się ponownie w gronie najlepszych napastników świata, nawet sam się tego nie spodziewałem.
[b]Zagra pan na mundialu za cztery lata w Brazylii?[/b]
Chciałbym. Czuję się na siłach utrzymać formę przez ten czas, więc jeśli trener uzna, że mu się przydam, a nie będą przeszkadzać mi kontuzje – przyjadę z przyjemnością. Mój ojciec Pablo grał na trzech mistrzostwach świata, może było o nim ciszej niż o mnie, bo był obrońcą, ale jak wrócę do domu, usiądziemy spokojnie i wszystko sobie przedyskutujemy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA