fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ 2010 - RPA

My kontra wspomnienia

ROL
Trener Hiszpanii Vicente del Bosque przed meczem z Niemcami
[b]Zdobył pan z Realem najważniejsze trofea w piłce klubowej, czy mimo to półfinał z Niemcami będzie najważniejszym meczem w pańskiej karierze?[/b]
[b]Vicente del Bosque:[/b] Najważniejszym dotąd, ale mam nadzieję, że długo takim nie pozostanie. Chcemy być w finale, zdobyć mistrzostwo. David Villa jest w stanie łaski. Strzela, skąd chce, mija rywali, jak chce. Udaje mu się wszystko.
[b]Joachim Loew mówi, że na ponowne spotkanie z Hiszpanią prowadzi dużo lepszy zespół niż w 2008 roku w finale mistrzostw Europy. Zgadza się pan z nim?[/b]
Tak, Niemcy to zespół odnowiony, odmłodzony. Zachował te cechy niemieckiej reprezentacji, które świetnie znamy, a dołożył do nich więcej techniki, dynamiki, stylu.
[b]Jaka jest najważniejsza różnica między Niemcami a Hiszpanią?[/b]
Oni są bardzo bezpośredni w budowaniu akcji, starają się grać prostopadle, szybko. My tworzymy ataki dłużej, może w bardziej wyszukany sposób.
[b]Styl gry przeciwnika obiecuje, że wreszcie będziecie mogli zagrać otwarty mecz, a nie tylko kruszyć obronę rywali?[/b]
Spodziewam się ostrożnego początku z obu stron. Niemcy są świetnie zorganizowani. Jestem dumny z europejskiego futbolu. Z tego, jak gra Holandia, że odnalazła najlepszą wersję siebie, że Niemcy są tak zadziwiająco efektowni i że my mamy szansę zajść tak daleko, jak jeszcze nigdy.
[b]Trener Loew uważa, że Hiszpania w porównaniu z 2008 rokiem bardzo się nie zmieniła.[/b]
Idę drogą poprzedniego trenera, zachowałem większość piłkarzy. Rozwijamy się, ale kierunku nie zmieniliśmy. Przyznaję, że nie gramy ostatnio tak dobrze jak przez dwa lata po zdobyciu mistrzostwa Europy. Ale też nie tak źle. Po prostu musimy się zmierzyć z wrażeniami po Euro, a po takim sukcesie we wspomnieniach zostają dobre rzeczy. Łatwo się zapomina, że były też chwile trudne.
[b]Większość waszych rywali skupia się na pilnowaniu Xaviego. Wiedzą, że on jest kluczową postacią. Nie boi się pan, że Niemcy, tak jak Paragwajczycy, spętają mu ruchy?[/b]
Czytałem, że Niemcy mają różne plany gry, zależnie od tego, z kim się mierzą, więc trudno mi powiedzieć, na jaki wariant się zdecydują. Przy naszym stylu gry jest oczywiste, że rozstrzygnie to, co się będzie działo w pomocy.
[b]Powtórzy pan skład z meczu z Paragwajem? Znów od początku zagra Fernando Torres?[/b]
Wystawię najlepszą możliwą drużynę. Uważam, że za dużo jest presji na Torresie, analizowania, czy jest w formie, czy nie.
[b]Przewidział pan dość dobrze, kto dojdzie do półfinału.[/b]
Gdy byłem dzieckiem, wiedziałem, że Niemcy zawsze dochodzą do finału. Zobaczymy, czy to aktualne. My z Holandią jesteśmy zawsze trochę niewiadomą. Zaskoczył mnie Urugwaj, jak pewnie wszystkich. To niesamowita historia, mają mniej mieszkańców niż Madryt, a potrafili się przebić tak daleko.
[i]—notował Paweł Wilkowicz[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA