fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Media źle piszą o Kościele? To nie informujemy

Fotorzepa, Danuta Matłoch Danuta Matłoch
Część biskupów nie chce, by księża dowiadywali się, co krytycznego o Kościele piszą gazety. Dlatego KAI przestała rozsyłać poranny przegląd prasy
„Informujemy, że od dzisiaj została wstrzymana poranna wysyłka przeglądu prasy. Nad decyzją tą bolejemy, ale spowodowana ona została licznymi głosami księży, w tym biskupów, którzy zwracali uwagę, że w ten sposób do środowisk duchownych docierają głosy krytyki Kościoła publikowane przez niektóre gazety” – taką informację otrzymali 30 czerwca prenumeratorzy Internetowego Dziennika Katolickiego. Podpisał ją szef Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski.
Prenumeratorów jest ok. 6 tysięcy. Głównie księża.
– Ta decyzja to próba ucieczki od rzeczywistości – mówi duchowny, który codziennie czytał przegląd prasy. – Jeśli nie będziemy słyszeli głosów krytyki, czy będzie nam lepiej? Każdy, kto ma zmysł krytyczny, potrafi ocenić informacje. Zamknięcie się na nie nie pomoże nam skutecznie wypełniać misji wobec wiernych, którzy codziennie są bombardowani krytycznymi informacjami o Kościele.
Internetowy Dziennik Katolicki ruszył dwa lata temu. Rano prenumeratorzy otrzymywali przegląd mediów katolickich i świeckich. Wydanie wieczorne, które ukazuje się nadal, zawiera skrót depesz, jakie tego dnia ukazały się w serwisie agencji.
Decyzję o zamknięciu wydania porannego podjął zarząd KAI po marcowym posiedzeniu episkopatu, na którym część biskupów oceniła, że przegląd prasy promuje krytykę Kościoła. Na posiedzeniu w czerwcu przeglądu bronił m.in. prymas senior Henryk Muszyński.
– Skoro są biskupi, którzy uważają, że KAI, publikując w przeglądzie prasy krytyczne informacje o Kościele, z nimi się utożsamia, w trosce o dobre imię agencji podjęliśmy decyzję o zaprzestaniu jego dystrybucji – mówi Przeciszewski. – Byliśmy przekonani, że księża, którzy żyją wśród ludzi, powinni wiedzieć, w jaki sposób świadomość wiernych kształtują media, także te piszące krytycznie o Kościele.
Rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch podkreśla, że nie jest to decyzja Konferencji Episkopatu Polski. – Podjęła ją KAI na podstawie pojedynczych głosów biskupów, że umieszczanie w przeglądzie prasy niesprawiedliwych, niekiedy wręcz krzywdzących Kościół opinii daje im znamiona wiarygodności. W żadnym wypadku nie oznacza to, że episkopat nie chce wiedzieć o krytyce, z jaką spotyka się Kościół. Jej znajomość jest ważna dla prowadzenia pracy duszpasterskiej.
Od czwartku do KAI napływają listy od prenumeratorów z prośbą o zmianę decyzji. – Uważam, że w sytuacji, gdy usłyszeliśmy tyle głosów krytycznych, decyzja powinna należeć do całego episkopatu, w którego służbie KAI działa – mówi Przeciszewski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA