fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Saakaszwili: Kaczyński to nasz bohater

Reuters
Aleja polskiego prezydenta ma być najbardziej reprezentacyjnym i prestiżowym miejscem w Batumi
Lech Kaczyński był bohaterem narodowym Polski i Gruzji. Żałoba w naszym kraju po jego śmierci była równie głęboka jak w Polsce. Każda gruzińska rodzina czuła się wtedy tak, jakby straciła kogoś bliskiego. Nie tylko dlatego, że Kaczyński tutaj przyjeżdżał i nas wspierał, ale także dlatego, że ludzie byli mu wdzięczni – powiedział „Rz” Micheil Saakaszwili.
Gruziński prezydent przyjechał do Batumi wraz z żoną Sandrą, aby otworzyć ulicę imienia Lecha i Marii Kaczyńskich. Otoczony przedstawicielami Kancelarii Prezydenta RP, władz autonomicznego regionu Adżaria i mieszkańcami Batumi mówił, że Kaczyński „walczył o Polskę do końca”. Przekonywał, że walka o niepodległość była wspólnym celem obu krajów.
O nieżyjącym polskim prezydenci niezwykle ciepło wypowiadali się również zwykli Gruzini, którzy przyszli na uroczystość. – Będziemy zawsze Kaczyńskiemu wdzięczni za to, że poparł nasz kraj podczas wojny z Rosją. I za to, że po tym konflikcie gruzińskie dzieci mogły wyjechać na wypoczynek do Polski. Nie dość, że przyjechał poprzeć Gruzję osobiście, to jeszcze ściągnął na wiec w Tbilisi prezydentów Ukrainy i Litwy – mówił Irakli Szawadze, celnik z porcie w Batumi. A stojący obok młody marynarz Mamuka Beridze dodał: – Kiedyś w tym miejscu, gdzie się znajdujemy była poradziecka hodowla kur, niewielka stocznia i drogi pełne błota. Nie sposób było przejechać samochodem. Dziś mamy piękny kurort i ulicę, która będzie przyciągać turystów.
Aleja Lecha i Marii Kaczyńskich ma ponad 12 kilometrów. Biegnie wzdłuż Morza Czarnego. Łączy międzynarodowe lotnisko z centrum 150-tysięcznego miasta, stolicy Adżarii. Przy alei nie ma budynków mieszkalnych. Jest za to niedawno zbudowany deptak nadmorski, z licznymi podświetlanymi w nocy palmami – prezentem od władz Kuwejtu. Po drugiej stronie deptaku, w ciągu dwóch, trzech lat ma powstać kompleks handlowo-rozrywkowy ze sklepami, restauracjami, kinem i biurami.
Micheil Saakaszwili pytany przez „Rz”, czy nie boi się, że po śmierci Kaczyńskiego stracił poparcie Polski, odpowiedział: – Cały czas odczuwamy poparcie ze strony polskiego społeczeństwa. A Gruzini nie wybaczyliby żadnemu swojemu politykowi popsucia stosunków z Polską.
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP oraz członkowie rodziny Lecha i Marii Kaczyńskich dotarli do Batumi samolotem Bombardier CRJ-200. Tym samym, którym Saakaszwili leciał na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego do Krakowa, krążąc kilka godzin nad Europą i szukając korytarzy wolnych od wulkanicznego pyłu.
Imieniem Lecha Kaczyńskiego została już nazwana ulica w Tbilisi. Polski prezydent otrzymał również pośmiertnie od Saakaszwilego tytuł Bohatera Narodowego Gruzji.
[ramka][b]Wilno, Odessa i Mukaczewo[/b]
O nadaniu ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego postanowiła również rada miejska Wilna. Pojawił się problem, czy – jak inne nazwy ulic – jego nazwisko ma być napisane po litewsku: „Lecho Kačynskio”. Ambasador Janusz Skolimowski uznał, że byłby to „nieudany żart”. Władze litewskie od lat nie zezwalają jednak Polakom na pisanie nazwisk po polsku. Także radni dwóch ukraińskich miast, Odessy i Mukaczewa, zdecydowali o nadaniu ulicom imienia Kaczyńskiego. Trwają starania o taką decyzję w Kijowie.
[i]p.k.[/i][/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=t.serwetnyk@rp.pl]t.serwetnyk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA