fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W nieskończoność rozciąga się bagno

AFP
Od Krakowa do Oświęcimia, gdzie mieści się obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, droga biegnie wzdłuż Wisły. Wszędzie bagna, które – jak okiem sięgnąć – wybielił i przykrył śnieg.
Krajobraz monotonny, bez końca. Mijamy fabrykę chemiczną, gdzie więźniów– których uznano za dostatecznie sprawnych – wykorzystywano do morderczej pracy. Jest zimno i pięknie, ogniste słońce na moment rozświetla śnieżne pustkowia, po czym szybko znika, pozostawiając każdego swoim rozmyślaniom.Wspominam Freda, który był dla mnie jak starszy brat. Miał 17 lat, ja 5, kiedy wyjechał do Austrii, by organizować tam ruch oporu. Nigdy więcej już go nie zobaczyłem. Na dworcu w Wiedniu został aresztowany, następnie był torturowany i wysłany bydlęcym wagonem do Auschwitz. Uciekł, ale został schwytany przez rówieśników z Hitlerjungend, którzy zamknęli go i zapomnieli... Zginął na tej udręczonej ziemi, pijąc swój mocz.W 1967 roku poeta Paul Celan zabrał Martina Heideggera na spacer wśród podobnych bagnistych pejzaży. Żywił nadzieję, że w tej aurze zdoła wywołać w niemieckim profesorze refleksję nad sobą. Na próżno. U filozofa, który od 1933 do 19...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA