Reklama

54 min. 46 sek.

Dlaczego Rosja nigdy się nie zmieni? „Karmienie obywateli kłamstwem”

Współczesna Rosja pod rządami Władimira Putina uczyniła z historii jeden z fundamentów swojej ideologii państwowej.

Jak zauważa w nowym odcinku „Rzecz o geopolityce” – dr Bartłomiej Gajos, historyk i autor książki „Historia, która zabija”, rosyjski prezydent, choć nie posiada wykształcenia historycznego, wykazuje ogromne ambicje w tej dziedzinie. Dla Kremla przeszłość nie jest jedynie zbiorem faktów, lecz „rezerwuarem doświadczeń i lekcji strategicznych”, które mają uzasadniać obecną politykę.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rosja wzbogaci się na ataku USA i Izraela na Iran? Ekspert: W przypadku braku ropy na rynku Rosjanie zarobią więcej

Mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej

Centralnym punktem rosyjskiej polityki historycznej jest II wojna światowa, a konkretnie „Wielka Wojna Ojczyźniana”. Dr Gajos podkreśla, że dla Putina niedopuszczalne są interpretacje zrównujące rolę ZSRR z nazistowskimi Niemcami. Ekspert wskazuje, że Rosja systematycznie marginalizuje niewygodne fakty, takie jak pakt Ribbentrop-Mołotow czy zbrodnia katyńska.

„To komplikuje trochę jednak obraz ZSRR jako tego kraju, który pokonał największe zło w historii ludzkości, którym są nazistowskie Niemcy. No bo skoro pokonaliśmy to zło, no to nie mogliśmy z nim współpracować” – wyjaśnia dr Gajos.

Zamiast otwartej debaty, rosyjskie podręczniki pomijają rolę Zachodu i drugiego frontu, gloryfikując wyłącznie wysiłek radziecki. Według eksperta, ta narracja służy budowaniu wizerunku Rosji jako państwa, które zawsze stoi po stronie dobra, co ułatwia racjonalizację dzisiejszych działań zbrojnych na Ukrainie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Świat w chaosie, rosyjska ropa niewzruszona. Putin znów straszy Europę gazem

Tożsamość przesiąknięta propagandą

Często pojawia się pytanie, czy rosyjskie elity świadomie kłamią, tworząc swoją wersję historii. Dr Gajos sugeruje, że sprawa jest bardziej złożona. Wiele z tych treści zostało zinternalizowanych jeszcze w okresie breżniewowskim, kiedy obecni liderzy Rosji dorastali. „W kontekście II wojny światowej to jest autentyczna jego [Putina] tożsamość i to nie jest przekonanie, że on się mija jakoś z faktami historycznymi. [...] Są pewne elementy, które [...] stają się częścią po prostu naszej tożsamości, stają się nami i potem trudno jest im bardzo samozaprzeczyć” – zauważa historyk.

Czytaj więcej

Wojna Putina pożarła PKB Rosji. Nowe wyliczenia kosztów agresji

Dlaczego Rosjanie nie protestują?

Mimo dostępu do alternatywnych źródeł informacji, społeczeństwo rosyjskie w dużej mierze akceptuje kremlowską wizję świata. Dr Gajos wskazuje na dwa główne powody: bezprecedensowy poziom dobrobytu, jaki Putin zapewnił obywatelom w porównaniu do wcześniejszych okresów historycznych, oraz psychologiczną trudność w zakwestionowaniu własnej tożsamości.

Zdaniem eksperta, idea imperialna „cały czas im się opłaca”, ponieważ relatywnie żyje im się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Brak rozliczenia z komunistyczną przeszłością i zbrodniami służb takich jak NKWD czy KGB sprawia, że współczesna przemoc państwowa jest postrzegana jako krok „państwotwórczy”.

Czytaj więcej

Jak zaminujemy granicę z Białorusią i Rosją
Reklama
Reklama

Perspektywy na przyszłość

Przepracowanie historii przez Rosję wydaje się dziś zadaniem niezwykle trudnym. Dr Gajos zauważa, że w przeciwieństwie do powojennych Niemiec, Rosja nie doświadczyła zewnętrznej okupacji, która wymusiłaby zmianę narracji. Bez otwarcia archiwów i uczciwej debaty o sprawcach i ofiarach, Rosja pozostanie uwięziona w „historii, która zabija”, wykorzystując przeszłość do legitymizacji kolejnych konfliktów.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama