fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Kto może godzić strony

Polskie przepisy nie stawiają mediatorom żadnych szczególnych wymagań, zwłaszcza formalnych
Mediatorem może być każda osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych i korzystająca z pełni praw publicznych. Nie może być nim czynny sędzia, ale już w stanie spoczynku – tak. W praktyce chyba najczęściej roli tej podejmują się prawnicy, a także psycholodzy.
Organizacje społeczne i zawodowe mogą prowadzić listy stałych mediatorów oraz tworzyć ośrodki mediacyjne, a informację o listach stałych mediatorów oraz o ośrodkach przekazuje się prezesowi sądu okręgowego. Tak np. Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej prezentuje listę ponad 100 znanych prawników (profesorów, adwokatów, radców) wraz z dorobkiem i specjalizacją.
Sądy w praktyce z tych list wybierają mediatorów, a stały mediator w zasadzie nie może odmówić prowadzenia mediacji, chyba że są ku temu jakieś ważne powody, a wtedy ma niezwłocznie powiadomić strony i sąd.
Mediator powinien zachować bezstronność przy prowadzeniu mediacji – tak stanowi art. 183[sup]3 [/sup][link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3E003B73725529C4B30131471BD401B8?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link], ale nie ma bliższych w tym względzie rygorów prawnych (oczywiście środowiska mediatorów ustanawiają sobie standardy etyczne – kodeksy mediatora).
Mediacja wymaga także nakładów, w razie jej niepowodzenia, dodatkowych wobec kosztów procesu, dlatego dobrze upewnić się przed jej rozpoczęciem, z jakimi wydatkami musimy się liczyć.
Mediator ma prawo do wynagrodzenia i zwrotu wydatków związanych z mediacją, chyba że wyraził zgodę na mediację bez wynagrodzenia, choć to raczej wyjątek. Są jednak placówki dopuszczające nieodpłatne skorzystanie z mediacji przez osoby w trudnej sytuacji finansowej.
Generalna zasada jest taka, że wynagrodzenie i zwrot wydatków obciążają obie strony.
[ramka][b]Koszty[/b]
[b]Umowna albo sądowa[/b]
W mediacji umownej to strony w umowie określają wynagrodzenie mediatora (umowa nie musi być pisemna, choć w razie nieporozumień lepiej mieć taki dowód). W sprawach rodzinnych wynosi ono przeciętnie 150 – 200 zł od spotkania, a spotkań jest zwykle kilka. Zaangażowanie renomowanego prawnika zapewne będzie droższe. Przyjmuje się też, że poddanie się mediacji konkretnego ośrodka mediacyjnego oznacza zgodę na obowiązującą w nim taryfę opłat.
[b]Jeżeli do mediacji strony skierował sąd, wynagrodzenie mediatora określa rozporządzenie ministra sprawiedliwości[/b] (z 30 listopada 2005 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym) i wynosi:
- w sprawach majątkowych 1 proc. wartości sporu, nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 1000 zł;
- gdy wartości sporu nie da się ustalić, sprawy niemajątkowe: 60 zł za pierwsze posiedzenie i 25 zł za każde następne;
- jeżeli sąd upoważnił mediatora do zapoznania się z aktami, wynagrodzenie podwyższa się o 10 proc.
Mediatorowi należy się też zwrot udokumentowanych i niezbędnych wydatków poniesionych w związku z mediacją na:
- przejazdy, w wysokości przysługującej w tzw. budżetówce z tytułu podróży służbowej;
- zawiadomienie stron i zużyte materiały biurowe;
- wynajem pomieszczenia niezbędnego do mediacji, do 50 zł za jedno posiedzenie.
[b]Rozliczenie kosztów w wypadku ugody i bez niej: [/b]
- w razie jej zawarcia koszty się wzajemnie znoszą (czyli co kto wydał, to już tak zostaje), chyba że w ugodzie postanowią inaczej. Zachętą do zawierania ugód jest przepis, który każe sądowi zwrócić wszczynającemu sprawę trzy czwarte opłaty (dawniej wpisu). Przypomnijmy, że podstawowa stawka w sprawach cywilnych wynosi 5 proc. wartości sporu;
- jeśli do ugody nie dojdzie (albo nie zatwierdzi jej sąd), koszty mediacji wchodzą w skład kosztów procesu i podlegają rozliczeniu (na ogólnych zasadach) w zależności od wyniku sprawy. Strona przegrywająca musi zwrócić przeciwnikowi (na jego żądanie) koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, a wchodzą w ich skład koszty mediacji ze skierowania sądu. W razie zaś częściowego uwzględnienia żądań koszty są wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA