fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Bruksela chwali rząd, ale apeluje o reformy

Joaquin Almunia, unijny komisarz ds. polityki gospodarczej i pieniężnej
AFP
Aleksandra Fandrejewska
Anna Słojewska
Komisja Europejska pozytywnie oceniła polski program obniżania deficytu budżetowego. Resort finansów zdecydowanie podwyższył prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego. Dziura w budżecie może wynieść 30 mld zł
Po serii pozytywnych ocen dotyczących kondycji polskiej gospodarki w światowej prasie wczoraj działania rządu Donalda Tuska pochwaliła Komisja Europejska. Dobrze oceniła decyzje z początku 2009 r. ograniczające wydatki administracyjne i zwiększające dochody z dywidend z państwowych firm. Komisja zaznacza, że osiągnięcie celu, jakim jest deficyt sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB w 2012 r., wymaga dodatkowych oszczędności.
– Potrzebne są dodatkowe decyzje – powiedział Joaquin Almunia, unijny komisarz ds. polityki gospodarczej i pieniężnej. Na początek zaleca on rygorystyczne wykonanie budżetu w 2010 r., przeznaczenie wszelkich nadzwyczajnych wpływów na redukcję deficytu, a także niewydawanie dodatkowych pieniędzy na pobudzanie gospodarki.
Na dodatkowe około 10 mld zł rząd będzie mógł liczyć, jeśli sprawdzą się jego najnowsze prognozy zapisane w projekcie planu konwergencji, który wciąż nie został przyjęty przez rząd. Wczoraj do późnych godzin wieczornych trwały uzgodnienia pomiędzy resortami finansów i gospodarki. Rozbieżności dotyczyły głównie zapowiedzi zmian systemu podatkowego i ubezpieczeniowego rolników.
Zgodnie z najnowszymi prognozami resortu finansów wzrost PKB ma wynieść w tym roku 3,4 proc., a nie 1,2 proc., jak zapisano w budżecie.
– To na pewno nie są konserwatywne założenia. Pamiętajmy jednak, że konstrukcja budżetu opiera się na poprzednich założeniach – mówi Ernest Pytlarczyk, główny analityk BRE Banku.
Lepsza sytuacja gospodarcza ma też przyczynić się do zmniejszenia potrzeb pożyczkowych netto. Według informacji PAP zdobytych w Ministerstwie Finansów mogą one wynieść ok. 57 mld zł, a nie ponad 80 mld zł, jak planowano. W rezultacie deficyt budżetu sięgnąłby 30 mld zł wobec planowanych 52,2 mld zł.
Na szybsze tempo wzrostu PKB mają mieć wpływ inwestycje publiczne, poprawa kondycji sektora ubezpieczeń społecznych, zwiększenie dochodów związanych ze wzrostem wynagrodzeń oraz zastosowanie reguły wydatkowej dla elastycznych wydatków budżetowych.
Ale autorzy planu konwergencji zdają sobie sprawę z tego, że zbyt optymistyczne może być założenie spadku deficytu sektora finansów do 2,9 proc. PKB w 2012 r. Dlatego przyjęli też wariant bardziej pesymistyczny, zakładający ponad 4,5 proc. deficytu pod koniec 2012 r. i poniżej 3 proc. w 2013 r. Także Sławomir Skrzypek, szef NBP, uważa, że będzie trudno obniżyć deficyt sektora finansów publicznych w 2012 roku do 3 proc. PKB.
Do kolejnych działań służących konsolidacji finansów publicznych zobowiązał się minister finansów Jacek Rostowski. W liście przesłanym Almunii 7 stycznia wskazał na stopniowe zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat, zniesienie części przywilejów emerytalnych, zwiększenie bazy podatkowej przez wprowadzenie obowiązku kas fiskalnych dla kolejnych zawodów, wreszcie przyspieszenie prywatyzacji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA