fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Aktor wybierze: teatr czy serial

Fotorzepa, Danuta Matłoch Danuta Matłoch
Artysta dopiero po 15 sezonach ma uzyskać prawo do stałego zatrudnienia, a za wypowiedzenie umowy zapłaci
Trwają konsultacje założeń projektu ustawy nowelizującej [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1D48AA64821798C05E4575464B783C14?id=142971]przepisy o prowadzeniu działalności kulturalnej[/link]. Resort kultury chce zracjonalizować zasady zatrudniania artystów.
Pojawić ma się nowa grupa, w stosunku do której będą obowiązywały szczególne zasady zatrudniania. Mają ją tworzyć tzw. pracownicy artystyczni, a w tym aktorzy, śpiewacy, tancerze, dyrygenci, muzycy kameraliści.
Artyści ci nie będą już podpisywać klasycznych umów o pracę. Instytucja zatrudniająca (np. teatr) będzie musiała zaoferować im zawarcie artystycznej umowy sezonowej. Będzie można ją zawierać na okres od jednego do pięciu sezonów artystycznych. Sezon taki ma trwać od 1 września do 31 sierpnia. Okres wypowiedzenia umowy byłby dłuższy niż przewidziany w kodeksie pracy, bo wynosiłby cztery miesiące.
[srodtytul]Nielojalność kosztuje[/srodtytul]
– Jesteśmy przeciwni wprowadzeniu artystycznych umów sezonowych. Byłyby one dyskryminujące dla aktorów w porównaniu z innymi pracownikami teatru. Obecnie do umów aktorów z teatrami stosuje się zwykłe przepisy [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=6A77446A7146739685C269DCC5B3A524?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Dotyczy do okresów wypowiadania i przekształcania umów okresowych w umowy na czas nieokreślony. Trzeba też pamiętać, że mamy w środowisku przyjęte zwyczaje, np. ten, że umowa powinna być wypowiedziana najpóźniej do końca maja – dodaje Krzysztof Kumor, prezes Związku Artystów Scen Polskich.
Za wcześniejsze rozwiązanie wieloletniej umowy strona wypowiadająca ma płacić odszkodowanie w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. ZASP jest też przeciwny wprowadzaniu kar za wcześniejsze rozwiązanie umowy z teatrem. Rozstanie powinno następować za porozumieniem stron. Zdaniem związku w sprawach spornych lub gdy odejście powoduje wymierną szkodę dla teatru, sprawę odszkodowania powinien rozstrzygnąć sąd.
[srodtytul]Telenowela za zgodą[/srodtytul]
Nowością ma być swoisty zakaz konkurencji. Bez zgody pracodawcy nie będzie można prowadzić działalności konkurencyjnej w zakresie określonym w umowie sezonowej. Oznacza to, że nie tak łatwo związany z teatrem aktor zagra w serialu telewizyjnym. Macierzysta instytucja będzie mogła domagać się rekompensaty za wykorzystanie artysty prowadzącego działalność konkurencyjną.
– Nie może być mowy, by dyrekcja dyktowała aktorowi, co robi ze swoim wolnym czasem. Oczywiście aktor ma wypełnić swoje zobowiązania wobec placówki, w której ma etat, a później może pracować dla filmu, radia czy telewizji. Sądzę, że intencją ministerstwa nie jest zakaz konkurencji, ale zdjęcie z teatrów części obciążeń finansowych związanych ze stałym zatrudnieniem. Jeśli telewizja czy film zapłaci rekompensatę za korzystanie z aktora zatrudnionego w teatrze, a pieniądze pójdą np. na jego składkę do ZUS, to nic się złego nie stanie. To rozwiązanie ma być neutralne dla aktora – mówi Kumor.
Rada Legislacyjna otrzymała już opinię do założeń projektu ustawy. Przygotował ją prof. Michał Seweryński. Jego zdaniem założenia mogą być podstawą dalszych prac, ale jest dużo uwag krytycznych. Chodzi np. o to, by posługiwanie się zakazem konkurencji wobec artystów nie naruszało konstytucyjnej zasady wolności wykonywania zawodu. Nie ma też rekompensaty za zgodę na powstrzymanie się od działań konkurencyjnych ani wysokości odszkodowania za wypowiedzenie umowy przez artystę.
[ramka][b]Komentuje Jan Englert - aktor, reżyser, dyrektor Teatru Narodowego:[/b]
Niewątpliwie potrzebne są przepisy, które uregulują relacje między artystą a instytucją, która go zatrudnia. W tej chwili panuje w tej materii wolnoamerykanka. Owszem, są pewne niepisane zasady środowiska, obyczaje, ale coraz mniej osób się tym przejmuje. Oczywiście prawo nie może blokować rozwoju zawodowe-go, ograniczać dostępu do nowych wyzwań, projektów. Sam jestem dyrektorem teatru, ale grywam też w innym. Zakaz konkurencji rozumiem tak, że dodatkowa działalność nie może kolidować z terminami i jakością pracy dla pracodawcy. Teraz teatry dbają o swoje interesy, zamieszczając odpowiednie klauzule w kontraktach czy regulaminach. Popieram pomysł rekompensat za zatrudnianie artystów przez inne podmioty.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA