Wiadomości

Będzie deszcz i wiatr

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
- Musiałem popełnić jakiś błąd, bo w powietrzu zaczęło mnie rzucać - mówi "Rz" Adam Małysz po kwalifikacyjnym skoku w Oberstdorfie
[b]Jak ocenia pan swój kwalifikacyjny skok?[/b]
Zupełnie nieźle, choć do ideału było daleko. Musiałem popełnić jakiś błąd, bo w powietrzu zaczęło mnie rzucać. Warunki były trudne, z boku wygląda, że jest cisza, ale tam w górze jest zupełnie inaczej. [b]W pierwszej serii treningowej był pan drugi, za Simonem Ammannem. To był pana najlepszy skok? [/b]
Najdłuższy, ale trudno powiedzieć czy najlepszy. [b] Co mówił Hannu Lepistoe?[/b] Twierdził, że skok był całkiem fajny, ale coś kręciło z tyłu, więc na pewno można było lepiej. O drugim powiedział, że były problemy z kierunkiem w ustawieniu nart po wybiciu. Niby robisz wszystko dobrze, ale masz przy tym wrażenie, że stoisz w miejscu, nie lecisz tak jak trzeba. [b]Ammann ze Schlierenzauerem walczyli na treningu jak o życie. Raz jeden był lepszy, raz drugi. Na kogo pan stawia w tym turnieju?[/b] Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. W ubiegłym roku było tak samo i wygrał Wolfgang Loitzl. To może się powtórzyć. [b] Jaka jest skocznia w Oberstdorfie, przyjazna dla skoczka, czy łatwo tu o błąd? [/b] Specjalnie trudna nie jest, ale do łatwych też nie należy. Nowe skocznie mają jedną wspólną cechę; najmniejszy podmuch wiatru odgrywa tu rolę. Dlatego jak masz wiatr z przodu i lecisz daleko, to mówisz, że skocznia jest przyjazna i nie sprawia problemów. Ale jak wieje z tyłu i nie idzie odlecieć, to powiesz coś zupełnie innego. Kamil Stoch nie miał szczęścia. Trafił na fatalne warunki i przegrał z wiatrem. Znacznie krócej niż potrafią polecieli też Janne Ahonen i Michael Uhrmann, ale im to wystarczyło, by zakwalifikować się do konkursu. Najgorzej, gdy ten tylny wiatr złapie cię na buli. Wtedy tracisz wysokość lotu i nie masz szansy daleko polecieć. [b]Są skocznie gdzie przejście z najazdu do progu jest krótkie. Mówił pan o tym po skokach w Engelbergu. Tu jest lepiej? [/b] I to znacznie. Przejście jest znacznie dłuższe, więc mamy sporo czasu, by się przymierzyć do odbicia, wybrać właściwy moment i miejsce. [b]Panu się to udało? [/b] Mogłem to zrobić ciut wcześniej. Wciąż pracujemy z Hannu, by eliminować najmniejsze błędy, bo to one później decydują o wszystkim. Liczyłem, że w Szczyrku uda się oddać więcej treningowych skoków, ale silny wiatr nie pozwolił. Więc staram się już tu, w Oberstdorfie wykorzystać każdą okazję, by to nadrobić. [b]Jakie znaczenie ma rywal w systemie KO podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdy skaczecie parami i przegrywający odpada? [/b] Dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Trzeba po prostu dobrze i daleko skoczyć, nic więcej. Wtedy nawet jeśli przegrasz bezpośrednią rywalizację jest szansa, że znajdziesz się w piątce szczęśliwców z najlepszymi wynikami. [b]Jak będzie wyglądał pierwszy konkurs turnieju? [/b] Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że warunki będą fatalne. Będzie padał deszcz i wiał silny wiatr. Około pięciu metrów na sekundę, takie są prognozy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL