Kraj

Radnych poróżnił Witold Pilecki

zbiory rodzinne
PiS chce nazwać jego imieniem istniejący bulwar, PO – nieistniejący most
Spór trwa od miesiąca. Wiceprzewodniczący rady z PiS Piotr Kuczyński zaproponował, by nadać imię rotmistrza Witolda Pileckiego bulwarowi w centrum Wrocławia. Początkowo pomysł otrzymał poparcie wszystkich ugrupowań i pozytywną opinię komisji kultury w radzie miejskiej. Ale teraz torpeduje go PO.
– Nie ma w ogóle kwestii, że Pilecki zasługuje na najwyższe honory – zapewnia Barbara Zdrojewska, szefowa klubu radnych PO. Tłumaczy jednak, że Platforma chciałaby nazwać imieniem rotmistrza most, który w przyszłości ma być fragmentem obwodnicy śródmieścia, lub część obwodnicy, a nie skromny skwer. – Te miejsca są na razie na papierze – zauważa Krzysztof Grzelczyk, były wojewoda dolnośląski z PiS. – I nie będą elementem ścieżki edukacyjnej.
Bulwar, o którym mówi PiS, biegnie między placem Wolności i budynkami, gdzie w czasie wojny mieściło się gestapo, a potem katownia UB, do placu Orląt Lwowskich. Miałby też stanowić element ścieżki historycznej: w pobliżu znajduje się m.in. hotel, z którego balkonu przemawiał Hitler, i Pomnik Ofiar Stalinizmu. [wyimek]Za projektem PiS opowiedziało się w ciągu zaledwie tygodnia blisko 1400 osób[/wyimek] – Trudno o bardziej symboliczne miejsce uczczenia legendarnego żołnierza podziemia, który w obozie Auschwitz organizował ruch oporu, a w 1947 roku został skazany na śmierć przez komunistyczne władze – mówi Krzysztof Kunert, jeden z pomysłodawców, dziennikarz tygodnika „Niedziela”. To on razem z Andrzejem Koflukiem, przewodnikiem miejskim i lokalnym działaczem PiS, namówił radnych tej partii, by firmowali nadanie imienia Pileckiego bulwarowi w centrum. Chcieli w ten sposób oddać honor rotmistrzowi, który w Parlamencie Europejskim nie doczekał się uznania – podczas kwietniowego głosowania nad tym, by Pilecki został patronem Międzynarodowego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, wszyscy polscy europosłowie, poza tymi z PiS, byli przeciw. Ostatecznie kandydatura upadła. Głosowanie przez radę miasta obu propozycji – zaplanowane na początek grudnia – przełożono na styczeń. Tymczasem ruszyła duża społeczna akcja poparcia idei nazwania imieniem Witolda Pileckiego bulwaru. Na stronie www.takdlapileckiego.pl w ciągu zaledwie tygodnia za tym pomysłem opowiedziało się blisko 1400 osób, w tym sporo lokalnych i ponadlokalnych autorytetów, m.in. Anna Walentynowicz i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. A 13 grudnia dokonano obywatelskiego nadania nazwy bulwarowi. – Okazuje się, że nadanie nazwy wymaga pospolitego ruszenia w tej sprawie – dziwi się Piotr Kuczyński z PiS. – Moim zdaniem to akcja polityczna mająca na celu przeforsowanie jedynie słusznego pomysłu i tworzenie podziałów tam, gdzie ich nie ma – komentuje Zdrojewska. PO nie wyklucza bowiem, że poprze pomysł PiS. Ale chce, by wcześniej odbyła się jak najszersza debata na ten temat. Zdrojewska: – Tego typu decyzje w radzie miejskiej były zawsze dotąd podejmowane w drodze dyskusji i wymiany argumentów, włączając w to publiczną debatę. Mam nadzieję, że tym razem też tak się stanie. Kuczyńskiego i Grzelczyka propozycje miejsc, których jeszcze nie ma, i rozwleczone w nieskończoność konsultacje nie przekonują. – Głosowanie będzie prawdziwym testem intencji radnych – uważają. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=j.kalucki@rp.pl]j.kalucki@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL