Orzecznictwo

Do zasiedzenia nie doszło

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Firmy przesyłowe nie mogą do zasiedzenia prawa korzystania z cudzego gruntu zaliczyć dni sprzed 1 lutego 1989 r.
[b]Sąd Najwyższy potwierdził 9 grudnia 2009 r. (sygn. IV CSK 291/09), że przed tą datą korzystanie z cudzego gruntu przez będące poprzednikiem prawnym takiej firmy przedsiębiorstwo państwowe mogło doprowadzić do zasiedzenia przeze zupełnie inny podmiot – Skarb Państwa.[/b]
W sprawie, której dotyczy wyrok, chodzi o cztery słupy podtrzymujące linię energetyczną należące dziś w wyniku kolejnych przekształceń własnościowych do spółki z o.o. PGE Dystrybucja. Ostatni z nich został postawiony w 1981 r., pozostałe trzy w latach 70. ubiegłego wieku. Znajdują się one na nieruchomości Jerzego O. Ówczesny inwestor, przedsiębiorstwo państwowe, postawiło je, nie legitymując się żadną decyzją ani zgodą właściciela gruntu.
Jerzy O. wystąpił przeciwko poprzednikowi prawnemu PGE Dystrybucja z żądaniem zapłaty za bezumowne korzystanie z jego gruntu. Domagał się za to 77 tys. zł. Sąd I instancji oddalił to żądanie. Uznał, że zakład energetyczny nabył wskutek zasiedzenia uprawnienie odpowiadające służebności przesyłu. Sąd II instancji podzielił tę ocenę co do trzech słupów. Natomiast za korzystanie z nieruchomości Jerzego O. w związku z postawieniem ostatniego słupa przyznał mu 612 zł. Ponieważ na tym terenie nie było umów dzierżawy, a chodziło o grunt rolny, sąd przyjął kwotę, która miała być zwrotem podatku od części gruntu wyłączonego z upraw. Wskutek skargi kasacyjnej Jerzego O. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zadecydowała o tym ocena, że zakład energetyczny jako posiadacz służebności nie może sobie do niej zaliczyć okresu posiadania wykonywanego przed 1 lutego 1989 r. przez przedsiębiorstwo państwowe. Zatem okres zasiedzenia, który dla posiadaczy w złej wierze wynosi 30 lat, jeszcze nie upłynął. Dopiero bowiem z dniem 1 lutego 1989 r. przestała obowiązywać zasada jednolitej własności państwowej zapisana w art. 128 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] i przedsiębiorstwa państwowe mogły nabywać na swoją rzecz własność i inne prawa rzeczowe. Wcześniej posiadanie przez przedsiębiorstwo państwowe – jeśli w ogóle można to uznać za posiadanie – było wykonywane na rzecz Skarbu Państwa – tłumaczył sędzia Antoni Górski. Zasiedzenie mogło zatem biec na rzecz Skarbu Państwa, a więc zupełnie innego podmiotu niż przedsiębiorstwo państwowe. Sąd Najwyższy nie zgodził się natomiast z twierdzeniem skargi kasacyjnej, że przed 1989 r. bieg zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa był zawieszony ze względu na uwarunkowania polityczne. Sędzia odwołał się do podjętej przez całą Izbę Cywilną [b]uchwały z 26 października 2007 r. (sygn. III CZP 30/07)[/b], w której Sąd Najwyższy uznał, że władanie cudzą nieruchomością przez Skarb Państwa, uzyskane w ramach władztwa publicznego, może być posiadaniem samoistnym prowadzącym do zasiedzenia, ale też stwierdził, że zasiedzenie nie biegło, jeżeli właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania nieruchomości (czytaj [link=http://www.rp.pl/artykul/56675,386215_Zasiedziala_firma__a_nabyl_Skarb_Panstwa.html]"Zasiedziała firma, a nabył Skarb Państwa”[/link]). Chodzi jednak o sytuacje nadzwyczajne – zaznaczył sędzia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL