Medycyna i zdrowie

Tajemnice kaca

Za sprzedaż lub podawanie alkoholu nieletnim grozić mają surowe sankcje. Łamiący zakaz przedsiębiorca może stracić koncesję nawet na pięć lat.
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Wpływ alkoholu utrzymuje się dużo dłużej niż złe samopoczucie, a jeśli już się upijać, to wódką, nie whisky — takie wieści płyną od badaczy zza oceanu
W przededniu ery nanotechnologii i terapii genowej wciąż brakuje nam skutecznego sposobu na kaca i gruntownej wiedzy na jego temat. A jako że właśnie nadchodzi gorący sezon świąteczno — noworoczny, to zagadnienie jak co roku skupiło na sobie uwagę naukowców. Obszerne badania na ten temat mają ukazać się w marcowym numerze pisma „Alcoholism: Clinical and Experimental Research”, jednak z racji wyjątkowości chwili ich autorzy postanowili uchylić nam rąbka tajemnicy.
[srodtytul]Dłużej niż się wydaje[/srodtytul] Badacze z Brown University w Rhode Island starannie przeanalizowali zgubny wpływ alkoholu na nasze zdrowie. Przeprowadzili interesujący eksperyment, w ramach którego 95 zdrowych ludzi w wieku od 21 do 33 lat poświęciło się dla dobra nauki, biorąc udział w całonocnej hucznej libacji alkoholowej. Z kolei drugiej nocy ci sami ochotnicy dostali do picia placebo: trunki bez procentów. W obu przypadkach badacze zmierzyli wszystkim imprezowiczom poziom alkoholu we krwi (ochotnicy pili, póki osiągnęli co najmniej 0,9 promila) i zbadali jakość snu po zakończonych balangach. Przeprowadzili również serię testów mających sprawdzić zdolność szybkiego myślenia, również po dłuższym czasie po imprezie.
A oto wnioski. Po pierwsze, alkohol jest zdradliwy bardziej, niż się wydaje. No cóż, nikt tu Ameryki nie odkrył. Tyle że naukowcy idą o krok dalej, twierdząc, że nie wystarczy solidnie odespać nadużycia napojów wyskokowych, aby potem bezpiecznie np. zasiąść za kierownicą. Efekty upicia się trwają bowiem dużo dłużej niż sama obecność procentów we krwi. Chodzi tu o spowolnienie reakcji oraz osłabienie zdolności koncentracji, które bez względu na rodzaj wypitego trunku mogą utrzymywać się znacznie dłużej, niżbyśmy sobie tego życzyli. - Wpływ procentów na nasz mózg odczuwamy również rankiem po upojnej nocy, już po tym, jak alkohol zostanie wydalony z krwiobiegu — mówi kierujący badaniami dr Damaris Rohsenow z Brown University w Providence. [srodtytul]Czysta lepsza od whisky[/srodtytul] Okazało się również, że po wypiciu tak różnych trunków jak whisky i czysta wódka (które plasują się na dwóch biegunach, jeśli chodzi o „czystość” alkoholu), ochotnicy wypadli identycznie we wszystkich testach na koncentrację czy poziom alkoholu. Naukowcy przyznają jednak, że pojawiły się różnice w samopoczuciu: po whisky (czy też burbonie) ludzie ci czuli się gorzej niż po czystej wódce: odczuwali większe bóle głowy, mdłości, pragnienie i zmęczenie. Badacze wyjaśniają, że przyczyną tego są zanieczyszczenia powstałe w wyniku fermentacji alkoholowej (aceton, aldehyd octowy i taniny), dzięki którym whisky ma swój niepowtarzalny smak, kolor i aromat. Te szczegółowe badania nie dały jednak precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, ile czasu może się utrzymywać kac. Wszystkie naukowe analizy mówią o „kilku godzinach”. A ile czasu po ustąpieniu nieprzyjemnych objawów będziemy niezdolni do sprawnego działania? Tutaj też brak konkretnej rady. — To kwestia bardzo indywidualna — mówią badacze, przestrzegając przed zdradliwym porankiem. Tak więc za kierownicę nie wcześniej niż w południe. A czasem i dużo, dużo później.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL