Nie podłączysz podwładnego do wariografu, ale go sfilmujesz

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Gdy firma podejrzewa pracownika np. o korupcję czy kradzież swojego mienia, to w jej interesie jest wykrycie prawdy. Sięga więc po różne sposoby. Nie wszystkie są zgodne z prawem
Pracownik ma obowiązek wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń pracodawcy, które dotyczą pracy, jeżeli nie są sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.Tak stanowi art. 100 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Z kolei w § 2 tego przepisu mowa o tym, że każdy podwładny musi także dbać m.in. o dobro firmy, chronić jej mienie i przestrzegać porządku pracy i przepisów BHP. Wiadomo, że czasem zdarzają się niesubordynowani podwładni. O wielu ich sprawkach pracodawca nie wie, a jedynie się ich domyśla. Dlatego też decyduje się na kontrolę załogi, aby zbadać jej uczciwość.[srodtytul]Zakazane badanie kłamstw[/srodtytul]Do niedawna jeszcze dość duża grupa firm korzystała z badań wariografem (tzw. wykrywaczem kłamstw) zatrudnionych u nich osób, a także podczas procesu rekrutacji. Poddawani oni byli także niejednokrotnie testom psycholog...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL