Historia

Boski wiatr niósł śmierć

Atak kamikaze na amerykański lotniskowiec, rys. Wilf Hardy
bridgeman art library
Gdy 18 sierpnia 1945 roku dwa dominatory ukazały się nad Japonią, zaatakowało je 14 myśliwców Zero. Trzy dni wcześniej Japonia poddała się, ale japońscy piloci tłumaczyli później, że przypuszczali, iż jest to amerykański atak. Jednak ponad 30 lat po tych wydarzeniach uczestnik akcji, japoński pilot Saddamu Komachi, stwierdził: „Nie mogliśmy znieść widoku amerykańskich bombowców, które leciały nad kompletnie zdewastowanym Tokio”. Następnego dnia zgodnie z warunkami porozumienia wszystkie śmigła zostały zdjęte z japońskich samolotów.
Prowadzenie wojny okazało się zbyt wielkim wysiłkiem dla japońskiej gospodarki. W całym kraju brakowało żywności. Według amerykańskiego raportu analizującego skuteczność strategicznych bombardowań przed atakiem na Pearl Harbor dzienna dieta przeciętnego Japończyka miała 2 tys. kalorii (Amerykanina 3400 kalorii). Już w kwietniu 1941 roku rząd wprowadził racjonowanie żywności, w 1944 roku dzienna dieta miała 1900 kalorii, a latem 1945 roku 1680.
Wiosną 1945 roku japońskie stocznie pracowały na pół gwizdka, pozbawione dostaw materiałów. W połowie 1945 roku okręty Japońskiej Floty Cesarskiej nie wypływały z braku paliwa. Japońska flota handlowa, która przywoziła żywność i surowce, pod koniec wojny przestała istnieć. W 1942 roku jej statki miały łączną wyporność 7,5 mln ton, w momencie kapitulacji zaś 860 tys. ton. Z 5 tys. jednostek o wyporności co najmniej 100 ton zostało Japończykom 231. Już w 1944 roku w „Dzienniku Wojennym” Kwatery Naczelnej ukazało się oświadczenie: „Nie możemy prowadzić wojny z nadzieją na sukces. Jedyne, co pozostało 100 milionom Japończyków, to poświęcić swoje życie, atakując z taką zaciekłością wroga, aby przeszła mu ochota do walki”. 23 października 1944 roku adm. Onishi, dowódca lotnictwa morskiego na Filipinach, stworzył korpus pilotów samobójców – kamikaze (boski wiatr).
Pierwsi piloci rekrutowali się spośród ochotników z 201. Grupy Lotnictwa Morskiego stacjonującej w Clarc Field, ok. 80 km na północ od Manili. Dwa dni później, podczas bitwy o Leyte, do ataku ruszyły dwie eskadry kamikaze pod dowództwem por. Yushio Seki. Uszkodziły sześć lotniskowców eskortowych, a porucznik Seki zatopił swoim Zero lotniskowiec eskortowy „Saint Lo”. Także inwazję Amerykanów na Filipi-ny powstrzymywały ataki kamikaze. Od 6 do 9 stycznia 1945 roku 722 pilotów kamikaze zniszczyło sześć okrętów, gdy klasyczne lotnictwo zatapiało przeciętnie jeden okręt na 6 tys. lotów. Japończycy stosowali do samobójczych ataków wypełnione materiałami wybuchowymi samoloty wszelkich typów, a także specjalnie przygotowane do tego celu załogowe bomby latające Yokosuka MXY-7 Ohka (kwiat wiśni). Napędzał je silnik rakietowy. Bomba odłączała się od nosiciela na wysokości 8 tys. m i lotem nurkowym spadała na cel. Japończycy szacowali straty zadane Amerykanom przez kamikaze jako większe niż w rzeczywistości i zignorowali rady konstruktorów, aby zwiększyć masę ładunków wybuchowych kamikaze. Podczas ostatniej wielkiej operacji z udziałem kamikaze – obrony Okinawy – ich ataki, chociaż masowe, nie były tak skuteczne, jak planowali. Kamikaze nadlatywali falami po 300 – 400 samolotów i atakowali flotę inwazyjną złożoną z 318 okrętów (w tym 21 lotniskowców z 1900 samolotami) oraz 1139 jednostek pomocniczych. Ogółem na 1465 lotów co piąty trafił w okręt lub statek. Japończycy zatopili 36 okrętów (największy z nich był niszczycielem) i uszkodzili 368 jednostek. Zginęło przy tym lub zostało ciężko rannych blisko 10 tys. marynarzy. W czasie lądowania na Okinawie Amerykanie ponieśli większe straty niż podczas ataku na Pearl Harbor. Pod koniec 1945 roku podczas przesłuchań kapitan Mitsuo Fuchida, który w lotnictwie morskim służył od 1928 roku, mówił: „Ochotnicy kamikaze to byli najlepsi pod względem wyszkolenia piloci. Do obrony Kiusiu (operacja „Ketsu-Go”) wojsko planowało użyć jako kamikaze 2500 samolotów (500 bojowych, reszta treningowe) i 5 tys. samobójczych łodzi i okrętów. Łącznie kamikaze zatopili prawie 60 amerykańskich okrętów oraz uszkodzili m.in. 15 okrętów liniowych, 12 lotniskowców i 16 lotniskowców eskortowych. Zginęło ponad 3900 kamikaze.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL