Podatek dochodowy

Jak obliczyć koszty przy zamianie rzeczy i praw

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Ustalenie kosztów uzyskania przychodów z zamiany rzeczy (prawa) nie powinno budzić wątpliwości
Jak w każdym przypadku odpłatnego zbycia jest nim koszt nabycia (wytworzenia) zamienianego dobra (przy zachowaniu wszystkich ograniczeń, tj. uwzględnieniu katalogu kosztów niestanowiących kosztów podatkowych, np. odpisów amortyzacyjnych już dokonanych od zamienianego środka trwałego).
Kosztem uzyskania przychodów nie jest jednak wartość rynkowa zamienianej rzeczy (prawa). Problemy pojawiają się przy obliczaniu kosztów uzyskania przychodów ze sprzedaży (lub kolejnej zamiany) rzeczy. Przyjrzyjmy się następującej transakcji:
[b]1. [/b]zamiana 1: podatnik zbywa rzecz A w zamian nabywa rzecz B, [b]2. [/b]rozporządzenie (sprzedaż, zamiana 2): podatnik zbywa rzecz B. Ogólna definicja „kosztu poniesionego” jest w tym wypadku ułomna, gdyż nie występuje jednoznaczny koszt nabycia rzeczy B (odpowiednik ceny nabycia przy zakupie). Kosztem tym nie jest historyczna cena nabycia (wytworzenia) rzeczy A. Ten koszt jest kosztem uzyskania przychodów przy ustalaniu dochodu ze zbycia (zamiany) tej rzeczy. Kosztem ze zbycia rzeczy B nie powinna być również wartość rynkowa rzeczy A, choć tutaj można przedstawić argumentację celowościową za tą tezą (wydanie – „utrata” tej rzeczy skutkowała nabyciem własności rzeczy B). W mojej ocenie w celu stwierdzenia, co jest kosztem, należy „podzielić” umowę zamiany na dwie transakcje sprzedaży i zakupu. W takim, w istocie sztucznym, rozdzieleniu podatnik rozpoznaje na pierwszej transakcji (sprzedaży rzeczy A) przychód (cena sprzedaży) i ponosi koszt uzyskania przychodów (koszt nabycia lub wytworzenia rzeczy A). Następnie dokonuje „zakupu” rzeczy B za jej domniemaną wartość rynkową. Przełożenie takiego mechanizmu rozliczeń na grunt zamiany oznacza, że wartość rynkowa rzeczy B determinuje najpierw przychód ze zbycia rzeczy A, a następnie koszt uzyskania przychodów ze zbycia rzeczy B. Wydaje się, że takie stanowisko jest akceptowane w praktyce skarbowej. W razie nabycia w drodze zamiany środków trwałych za ich wartość początkową uważa się bowiem wartość nabywanych rzeczy. Przykładowo [b]Izba Skarbowa w Krakowie w piśmie z 30 czerwca 2003 r. (PD-1/005/2-184/03/WK)[/b] stwierdziła, że „Składniki majątkowe otrzymane w wyniku zamiany należy przyjąć do ewidencji w wartości początkowej, ustalonej zgodnie z art. 16 g ust. 1 pkt 1 ustawy, tj. według ceny nabycia, za którą w myśl art. 16 ust. 3 ustawy uważa się kwotę należną zbywcy, powiększoną o koszty związane z zakupem naliczone do dnia przekazania środka trwałego do używania. W rozpatrywanym przypadku jednostka dla ustalenia wartości początkowej składników majątkowych otrzymanych w wyniku zamiany powinna przyjąć, jako kwotę należną zbywcy, wartość tych składników, określoną w umowie zamiany”. [i]Autor jest doradcą podatkowym w Meritum Doradcy Podatkowi sp. z o.o.[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL