Wiadomości

Nie każdy odkrył karty

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Łukasz Kruczek, trener polskich skoczków, o drużynie i Adamie Małyszu
[b]Rz: Trzy konkursy indywidualne i jeden drużynowy już rozegrano. Polacy zbierają pochwały, Adam Małysz po wpadce w Kuusamo pokazuje moc...[/b]
[b]Łukasz Kruczek:[/b] Jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. Ale do igrzysk w Vancouver zostało sporo czasu, więc za wcześnie na prognozy, bo odnoszę wrażenie, że nie wszyscy odkryli karty. [b]Szykuje się jakaś rewolucja, ktoś założy kombinezon z nieznanego wcześniej materiału albo zaszokuje konkurencję nowymi nartami?[/b]
Tego nie powiedziałem, ale niektórzy są bardzo tajemniczy. Tak jakby faktycznie mieli coś do ukrycia. [b]Gdyby w minioną niedzielę w Lillehammer rozgrywano konkurs drużynowy, Polska byłaby pierwsza z dużą przewagą. Jest pan zaskoczony?[/b] Zaskoczony nie, ale zadowolony. Zdaję sobie jednak sprawę, że prawdopodobnie gdyby to był konkurs drużynowy, wyniki byłyby inne, bo to inna rywalizacja. [b]Kto sprawił panu najmilszą niespodziankę?[/b] Najmłodszy, czyli Krzysztof Miętus. Szczególnie zaimponował mi w Kuusamo. Skocznia kapryśna, warunki trudne i jego pierwszy w życiu konkurs drużynowy w Pucharze Świata. Pierwszy skok oddał dobry, ale serię anulowano i musiał powtarzać. I co? Poszedł na górę i poleciał w to samo miejsce, jak rutyniarz. [b]W Kuusamo wielu znakomitych zawodników poniosło klęskę. Małysz przepadł w kwalifikacjach, bo warunki przy jego skoku były fatalne. Pan był na miejscu...[/b] To nie tak. Gdy ruszał z belki, wszystko było w porządku, ale chwilę później, już na progu była klapa. Na tym polega zmienność warunków, w walce z naturą jesteśmy bez szans. [b]A system punktacji, który Światowa Federacja Narciarska testowała w sezonie letnim i wydawało się, że w zimie też będzie obowiązywał, nie chroni zawodników?[/b] Moim zdaniem chroni, ale nie tak, jak powinien. Latem, szukając optymalnego rozwiązania, zmieniano współczynniki w każdym z 11 konkursów, ustawiano czujniki pomiaru wiatru w różnych miejscach na skoczni, a mimo to wątpliwości pozostały. Ten system będzie też testowany w zimie, na turnieju niemieckim i nordyckim, ale w walce o Kryształową Kulę i olimpijskie medale w Vancouver dalej będzie rządził wiatr. [b]Trzy konkursy w Engelbergu to dobry pomysł?[/b] Jeśli nie można rozegrać zawodów w Harrachovie, to bardzo dobrze, że choć jeden konkurs dostaniemy w zamian. Chcemy skakać i zdobywać punkty, im więcej konkursów, tym lepiej. [b]Klaruje się powoli grupa, która ma największe szanse na medale w Vancouver?[/b] Poczekajmy do Turnieju Czterech Skoczni. Ta grupka na razie jest dość duża, ale powoli będzie się wykruszać. [b]Jest w niej Małysz?[/b] Adam w każdym konkursie może walczyć o podium. I co ważne, nie jest osamotniony.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL