Styl życia

Ślubuję ci miłość, wierność i... mam aktualne badania na HIV

(autor: millzero)
Flickr
Badania na choroby weneryczne: nowa moda wśród par, przesadna hipochondria czy podstawa zaufania? Infekcje przenoszone drogą płciową to nie przeszłość, mogą dotyczyć każdego - przekonują eksperci.
Gdy cztery lata temu Anna Mucha powiedziała, że poprosiła swojego partnera o wyniki badań na HIV oraz pokazała mu swoje, wypowiedź wywołała burzę. - To nie jest odwaga. To statystyka. W seksie, jak w sporcie, ważna jest i gra, i wynik - mówiła aktorka w wywiadzie dla bloga serialu "M jak miłość. - Nie widzę powodu, żeby nie dbać o siebie, o drugą osobę, o naszą przyszłość. Ten stopień intymności wymaga otwartych rozmów i jasnych sytuacji. Tylko w Polsce zakażonych prawdopodobnie jest 25 tysięcy osób, a jak mówiła Brigitte Bardot: „Świat jest tak mały, że prędzej czy później wszyscy spotkamy się w łóżku”.
Dziś taka zapobiegliwość robi się modna. Pary coraz częściej idą razem na badania i nie wstydzą się do tego przyznać. - Robiłem badania dwa razy, na każdym była to wspólna decyzja moja i partnerki - opowiada 38-letni Paweł. - Kiedy doszliśmy do wniosku, że mieć siebie "na wyłączność" i zrezygnować z prezerwatyw, poszliśmy zrobić badania. Podobne podejście ma 30-letnia Karolina. - Coraz więcej mówi się o tym, że HIV często zarażają się młodzi heteroseksualni - tłumaczy. - Przyznaję, że nie zrobiłam badań zanim pierwszy raz uprawiałam seks z nowym partnerem, w tamtej fazie znajomości pewnie trudno byłoby mi się zdobyć na taką szczerość. Ale po jakimś czasie chciałam zacząć brać tabletki antykoncepcyjne i zrezygnować z prezerwatyw.
Wtedy zaczęłam rozmowę o badania. W naszym wieku nie będziemy się oszukiwać, że jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Mogę ufać sobie, mogę ufać mojemu chłopakowi, ale nie muszę wierzyć jego byłym dziewczynom. Czy trudno było poprosić partnera o zrobienie testów? - To nie była najłatwiejsza rozmowa, ciężko było zacząć, ale reakcja mojego chłopaka upewniła mnie, że jest dojrzały i odpowiedzialny, bo nie robił żadnych problemów. No może poza małym strachem przed igłą - śmieje się. - To też fajny test dla związku. Trochę się obawiałam reakcji pielęgniarki na taki zestaw: HIV, WR, czyli badanie na syfilis, wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, ale doszłam do wniosku, że zdrowie jest ważniejsze. Nikt nie robił żadnych problemów, nie patrzył na mnie dziwnie, pobranie krwi było szybkie. Kiedy odebrałam wyniki poczułam ulgę, pomimo że właściwie nie brałam pod uwagę, że mogłam się zarazić. Ale poczułam się "czysta". [srodtytul]Bezpłatnie i anonimowo[/srodtytul] W Warszawie są cztery punkty, gdzie testy można wykonać bezpłatnie i anonimowo. W zeszłym roku przebadało się w nich 5 tys. warszawiaków, do września tego roku - ponad 2,6 tys. Ci, którzy odbierają wynik pozytywny mogą liczyć na wsparcie psychologa. Rutynowo badani są wszyscy honorowi krwiodawcy. Niektóre kliniki przed wykonaniem badania proszą o podpisanie specjalnej zgody (żeby mieć pewność, że do przeprowadzenia testów nie zmusił nas np. pracodawca) oraz oświadczenia, że w przypadku wyniku pozytywnego powiadomią sanepid, a badany zobowiązuje się poinformować o tym wszystkich swoich partnerów seksualnych. W Polsce pierwsze przypadki zakażenia HIV (u 12 osób) zostały zdiagnozowane w 1985 r., pierwszy przypadek AIDS rok później. Do końca marca 2009 r. zarejestrowano 12 229 zakażonych osób. - Od wielu lat w Polsce nie używa się określenia grupy ryzyka, bo jak wskazuje rzeczywistość, zakazić może się każda osoba podejmująca ryzykowne zachowania, bez względu na przynależność do jakiejkolwiek grupy - mówi Magdalena Ankiersztejn - Bartczak, edukatorka seksualna, doktorantka w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. - W Polsce najwięcej zakażeń wykrywa się w grupie osób w wieku 20-29 lat. Wynika to z faktu, że wielu młodych ludzi podejmuje kontakty seksualne nie zawsze z zabezpieczeniem. Bardzo niewielki odsetek Polek i Polaków wykonało kiedykolwiek test w kierunku HIV, więc nawet będąc w stałym związku, jeśli partner nie zrobił testu, istnieje ryzyko zakażenia. [srodtytul]Badanie umacnia związek[/srodtytul] Agnieszka Guściora zajmująca się profilaktyką chorób przenoszonych drogą płciową, związana z portalem www.pozytywnie.org.pl nie widzi jeszcze dużej popularności badań, ale potwierdza, że spotkała się z przypadkami par, które zdecydowały się na nie. - Można deklarować, że nie miało się żadnych ryzykownych kontaktów, a tylko kilka dłuższych lub krótszych związków - mówi Agnieszka Guściora. – Możemy odpowiadać za zachowanie swoje, ale tego, co robił partner nie możemy być w 100 proc. pewni. Jeśli wchodzimy w nowy związek, na którym nam zależy, warto pomyśleć o badaniach. Sama rozmowa na ten temat pokazuje, że interesujemy się zdrowiem drugiej osoby, traktujemy ją poważnie. To kwestia odpowiedzialności. Badania to okazja do porozmawiania o naszej seksualności, a rozmowa to zawsze dobra rzecz dla związku. Jednak lekarze, np. ginekolodzy raczej nie proponują pacjentkom takich badań. - Żaden ginekolog, do którego chodziłam nie proponował mi nigdy zrobienia takich testów - wspomina Karolina. Badania w kierunku HIV (a także WR, HBS, czyli żółtaczki typu B i wirusa HCV – żółtaczki typu C) są zalecane kobietom na początku ciąży. Lekarze wspominają czasem o zasadności takich badań dla planujących dziecko. - Ale badania wykonuje się rzadko, wskazaniem jest jedynie ciąża lub jej planowanie, chociaż większość ciężarnych nie miała robionych wszystkich tych testów – przyznaje Grzegorz Południewski, ginekolog. [b][link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/363035,424891_Slubuje_ci_milosc__wiernosc_i_____mam_aktualne_badania_na_HIV.html]Więcej informacji znajdziesz na uroda.zyciewarszawy.pl[/link] [/b]
Źródło: Życie Warszawy Online

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL