Biznes

Mieszkania idą w górę

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Odbicie od dna? Za rok ceny nowych lokali mogą wzrosnąć nawet o 10 procent
Ostatnie transakcje pokazują, że spadek cen mieszkań wyhamował, a w kilku dużych miastach stawki zaczęły nawet rosnąć – wynika z danych Związku Banków Polskich.
– Stabilizacja cen w Polsce jest już faktem. Po dynamicznych zmianach w pierwszym półroczu brak dużych skoków cen po drugim kwartale jest czymś nowym – mówi Joanna Tomczyk, analityk rynku nieruchomości w firmie doradczej redNet Consulting. – Ceny nowych mieszkań już chyba osiągnęły minimalne poziomy – podsumowuje krótko Przemysław Pączek z firmy doradczej ProDevelopment. 
Ceny raczej nie rosłyby, gdyby deweloperzy ruszyli z budową nowych osiedli. Nie należy się tego jednak szybko spodziewać, jeśli banki nie będą finansować ich przedsięwzięć. Z szacunków Polskiego Związku Firm Deweloperskich wynika, że w tym roku deweloperzy rozpoczną budowę o 60 – 75 proc. osiedli wielorodzinnych mniej w stosunku do roku ubiegłego. – Najpierw będą chcieli wyprzedać to, co im zostało, czekając na złagodzenie polityki kredytowej banków – twierdzi Przemysław Pączek. – Poza tym, gdy podaż jest mniejsza, łatwiej uzyskać wyższe ceny. Zapas mieszkaniowy firm oceniany jest na 30 tysięcy lokali. – Za sześć miesięcy ta pula się wyczerpie. Jeśli jednocześnie nowych projektów nadal niewiele będzie przybywało, to na przełomie lat 2010/2011 pojawi się więcej chętnych na nowe mieszkania niż lokali do wzięcia – uważa Jacek Furga, szef Systemu Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON) przy Związku Banków Polskich. I to jest druga zła wiadomość dla osób planujących kupno mieszkania na rynku pierwotnym, bo koszt metra kwadratowego zacznie rosnąć. Choć eksplozja cenowa, taka jak w czasach hossy na rynku nieruchomości dwa lata temu, nam nie grozi, to jednak – jak przyznają analitycy – należy liczyć się z podwyżkami od kilku do 10 procent, w zależności od inwestycji i miasta. Paweł Grząbka, prezes firmy doradczej CEE Property Group, spodziewa się wzrostu cen przede wszystkim małych jedno-, dwupokojowych mieszkań, a więc najpopularniejszych. – Z kolei w przypadku lokali o podwyższonym standardzie oraz apartamentów w ciągu najbliższego roku stawki nie zmienią się znacznie – uważa Joanna Tomczyk.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL