Finansowanie

Banki muszą zwrócić klientom nawet 250 mln zł

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Osoby, którym zbyt długo naliczano tzw. ubezpieczenie pomostowe w kredytach hipotecznych, mogą żądać zwrotu pieniędzy. Aby je odzyskać, konieczne jest złożenie specjalnego wniosku – ustaliła "Rz"
Banki muszą oddać kredytobiorcom niesłusznie naliczone koszty tzw. ubezpieczenia pomostowego, stosowanego jako zabezpieczenie kredytu mieszkaniowego do momentu wpisu hipoteki do księgi wieczystej. W wielu przypadkach były one pobierane dłużej, np. do końca miesiąca, w którym została wpisana hipoteka. Część banków w ogóle pobierała ubezpieczenie z góry, np. za trzy, a nawet za dziewięć miesięcy.
Według portalu Kupfranki.pl dla przeciętnego kredytobiorcy może to oznaczać zwrot kilkuset, a nawet kilku tysięcy zł. Natomiast w skali wszystkich kredytów hipotecznych w Polsce kwota ta może sięgnąć nawet 250 mln zł. – To są ostrożne szacunki, na podstawie kwoty spłacanych kredytów hipotecznych i analizy umów bankowych. Przyjęliśmy, że średnio okres, który upłynął od momentu wpisu hipoteki do chwili zaprzestania pobierania przez bank podwyższonych kosztów kredytu, wynosi 1,5 miesiąca – tłumaczy Rafał Łyczek z portalu Kupfranki.pl. Wszystko dlatego, że niedawno Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał zbyt długi okres pobierania przez banki ubezpieczenia za niezgodny z prawem, a umożliwiające to zapisy w umowach i regulaminach zostały wpisane do rejestru klauzul zakazanych. Teraz klienci mogą się starać o odzyskanie pieniędzy. Na razie nie jest ich jeszcze wielu, bo sprawa jest zbyt świeża. Ale można się spodziewać napływu wniosków po Nowym Roku.
Zdaniem Rafała Łyczka bank powinien oddać nadpłacone kwoty, licząc już od dnia uprawomocnienia się wpisu hipoteki. Tak robi np. Millennium. Okazuje się, że część banków inaczej interpretuje wyrok sądu. Sprawę komplikuje fakt, że są dwa sposoby pobierania ubezpieczenia – albo w postaci składki płatnej z góry lub miesięcznie (w Lukas Banku 0,84 proc. rocznie, 1 proc. rocznie w Banku Millennium) lub podwyższonej marży kredytowej wliczonej w oprocentowanie (np. w DNB Nord o 1,5 pkt proc., w DB PBC o 1,2 pkt proc.). – GE Money Bank obniża oprocentowanie począwszy od kolejnego dnia po dostarczeniu przez klienta odpisu z prawomocnym wpisem hipoteki do księgi wieczystej – tłumaczy Aleksandra Kwiatkowska z GE Money Banku. Podobną zasadę przyjął Polbank EFG. W obu przypadkach zwrot nadpłaconych kwot przed wpisem klauzuli do rejestru zakazanych jest możliwy dopiero po złożeniu przez klienta wniosku w tej sprawie. Millennium zastrzega, że termin zwrotu opłaty uzależniony jest od tego, ile bank będzie czekał na zwrot składki przez ubezpieczyciela. W GE Money termin rozpatrzenia wniosku to standardowo do dziesięciu dni roboczych. [ramka][srodtytul]Zakazane klauzule[/srodtytul] Niedozwolone są: – pobieranie prowizji za wypłatę gotówki w placówce banku z konta, za którego prowadzenie jest pobierana miesięczna opłata – uzależnianie udzielenia kredytu od posiadania lub założenia rachunku bankowego w tym samym banku – pobieranie dodatkowych odsetek za opóźnienie w spłacie kwoty minimalnej od zadłużenia w karcie kredytowej i jednocześnie opłaty za nieterminową spłatę – zawiadamianie o zmianach w regulaminie poprzez wywieszenie tej informacji w placówkach banku (to niewystarczający sposób przekazania informacji) [/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.krzesniak@rp.pl]m.krzesniak@rp.pl[/mail][/i] [ramka][b] [link=http://www.rp.pl/temat/181773.html]Wyszukiwarki kredytów mieszkaniowych, konsumpcyjnych, samochodowych, w ROR i ratalnych[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL