Prawo dla Ciebie

Jak skutecznie rozwiązać umowę z telewizją?

Fotorzepa, MW Michał Walczak
[b]Podpisałem umowę z telewizją cyfrową na dwa lata. Monterzy zainstalowali antenę na elewacji bloku. Jednakże kilka dni później administracja spółdzielni zażądała jej usunięcia. Chcąc uniknąć problemów z telewizją, wysłałem rezygnację z umowy. Pismo zostało odrzucone. Poinformowano mnie, że złożyłem je za późno i bez podania przyczyny. Teraz mam do wyboru - płacić wysoką karę za zerwanie umowy przed terminem albo uiszczać abonament przez 2 lata, bez możliwości odbioru sygnału. Jak rozwiązać mój problem?[/b]
Temat jest skomplikowany, ale sytuacja nie jest bez wyjścia. Możliwe są trzy rozwiązania. [srodtytul]Rozwiązanie pierwsze[/srodtytul]
Osoba fizyczna, która zawarła umowę z jakąkolwiek firmą poza jej placówką, może skorzystać ze szczególnej ochrony. Jeśli zawarła tą umowę w celach [b]niegospodarczych [/b], jest konsumentem. Jeżeli konsument zawarł umowę u siebie w domu, to [b]przysługuje mu dziesięciodniowe prawo do rezygnacji[/b] (potocznie zwane prawem do namysłu). Wystarczy, że złoży rezygnację na piśmie i wyśle ją przed upływem tego okresu. Liczy się data stempla pocztowego. Co ważne, nie trzebanawet podawać przyczyny rezygnacji i żaden zapis regulaminu telewizji cyfrowej nie może wykluczyć tego uprawnienia. Jeśli takie argumenty nie znajdą zrozumienia lub czytelnik nie złożył rezygnacji w terminie, to ma jeszcze dwa rozwiązania. [srodtytul]Rozwiązanie drugie[/srodtytul] W większości regulaminów świadczenia usług jest zapis dający możliwość rozwiązania umowy, w sytuacji gdy z jakichś przyczyn odbieranie sygnału jest niemożliwe. Czytelnik powinien jednak zwrócić uwagę na to, czy taka rezygnacja nie jest uzależniona od określonego terminu oraz czynności (np zwrotu dekodera). Skutkiem niedopatrzenia może być np. kara umowna. [srodtytul]Rozwiązanie trzecie[/srodtytul] Ostateczną ochronę daje kodeks cywilny. Zgodnie z nim, w każdym czasie trwania umowy istnieje możliwość jej rozwiązania. Ale pod jednym warunkiem - [b]jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe[/b] na skutek sytuacji, za którą żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności (art. 495 § 1 kodeksu cywilnego). Innymi słowy, zasadniczo telewizja cyfrowa jest odpowiedzialna za wysłanie czytelnikowi sygnału, a czytelnik za płacenie abonamentu. [b]Jeśli jednak nastąpiło zdarzenie niezależne od woli stron umowy (np. zakaz montażu anteny), to operator nie może żądać opłat za abonament.[/b] W tej sytuacji najlepsza byłaby [b]ugoda, na skutek której telewizja anulowałaby umowę[/b]. Wówczas firma musiałaby umorzyć czytelnikowi wszelkie zaległości oraz zwrócić koszty związane z montażem sprzętu telewizyjnego. [b]Podstawa prawna:[/b] - [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D439632325A189ABC479786920088CB2?id=80633]ustawa z 2 marca 2000 r o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U nr 22, poz. 271, ze zm.)[/link] - [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7872F7E0F4CFB86E8820273D30BEF39A?id=70928]ustawa 23 kwietnia 1964 r. kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.)[/link] Polecamy również serwisy [link=http://www.rp.pl/temat/55662.html][i][b]reklamacja i rezygnacja z umowy[/b][/i] [/link]oraz [link=http://www.rp.pl/temat/55670.html][i][b]umowy z operatorami telekomunikacyjnymi[/b][/i][/link]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL