Warszawa

Z perspektywy uczestnika

Twórcy Sceny Warszawa oceniają miasto subiektywnie (www.scenawarszawa.com)
Życie Warszawy
Co łączy twórców portalu Scena Warszawa? Fascynacja życiem kulturalnym miasta, pasja filmowania i... telefon w kieszeni.
Scena Warszawa to nowy portal poświęcony wydarzeniom kulturalnym w stolicy. Nietypowy, bo zamiast tekstów podwieszone są na nim same krótkometrażowe filmy. Wszystkie kręcone telefonami komórkowymi.
– Idziesz na koncert, spektakl czy happening i nie z perspektywy VIP-a czy krytyka, lecz niezależnego uczestnika przyglądasz się temu, co się dzieje wokół. Kręcisz, wrzucasz na stronę i tak rodzi się dziennikarstwo obywatelskie – Cezary Ciszewski, reżyser i twórca ruchu „Miasta w komie” tłumaczy działanie otwieranego dziś warszawskiego serwisu. Wszystkie nagrania umieszczane na [link=http://www.scenawarszawa.com]www.scenawarszawa.com[/link], których w sumie będzie ok. 400, podzielone są na bloki tematyczne: muzyka, literatura, kluby itp.
Znaleźć tu można nie tylko relacje z koncertu Molesty, Nocy Poetów czy wywiad z Marcinem Cecką. Znaczna część serwisu to zapis nietypowych akcji ożywiających miasto. Dowiedzieć się z nich można, że „pod podszewką” metropolii działa teatr robiony z użyciem sporej dozy wyobraźni, skarpetek i starych kartonów. Można reż sprawdzić, co Czarny Roman sądzi o alkoholu, a uczestnicy flash moba – o używaniu parasoli, gdy nie pada deszcz. – Nagrywanie to świetna zabawa, bo ma się bezpośredni kontakt z człowiekiem – mówi 14-letni Maciek Malinowski, który poza festiwalem Jazz na Starówce filmował m.in. Pioruna – poetę rozdającego swoje wiersze na ulicy. Wirtualnej premierze portalu towarzyszą dwa wydarzenia. Pierwsze to premiera wideoinstalacji – komórkowego zapisu z pokazu mody Pawła Althamera na wystawie „Portret XXI wieku” w Zachęcie. Drugie wpisuje się w obchody urodzin portalu www.kulturalna.warszawa.pl, z którym grupa Ciszewskiego współpracuje od dawna. Ok. godz. 18 przy pl. Konstytucji 5 Cieszewski opowie chętnym o Scenie Warszawa. W jej działanie może bowiem zaangażować się każdy. Warunek – telefon w kieszeni. Z kamerą oczywiście.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL