Świat

Chcesz zagrać? Pokaż dowód

Według rządowych założeń automaty zwane jednorękimi bandytami będzie można umieszczać jedynie w kasynach
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Rząd proponuje, by zapisać w ustawie hazardowej m.in. legitymowanie osób, które chcą zagrać na automatach
Po ponad roku bezowocnych prac nad nowelizacją ustawy hazardowej, teraz ma ona szansę stać się najszybciej przyjętym aktem prawnym w historii polskiego ustawodawstwa.
Rząd przedstawił założenia do ustawy. Oprócz zakazu ustawiania automatów do gier poza kasynami przewidują one m.in. legitymowanie grających na automatach, by uniemożliwić grę osobom niepełnoletnim, a także drastyczne podniesienie podatków od gier i zakładów wzajemnych. Zakazane będzie organizowanie nieistniejącej dotąd u nas wideoloterii, czyli gry na automatach połączonych w sieć i podłączonych do jednego, centralnego komputera. Wideoloterii obawiali się przedsiębiorcy, którzy w tej chwili mają automaty do gry o niskie wygrane. Spodziewali się, że wielkie kumulacje możliwe dzięki połączeniu automatów w sieć odbiorą klientów jednorękim bandytom. Zgodnie z przedstawionymi wczoraj propozycjami rządu ścigane mają być osoby uprawiające hazard w Internecie. Zaostrzone zostaną też przepisy dotyczące reklamowania się zagranicznych firm hazardowych, które robią to m.in. na polskich stadionach piłkarskich. – Pracę nad tą ustawą w sposób oczywisty nabrały intensywności po wybuchu afery hazardowej – powiedział premier Donald Tusk po wczorajszym posiedzeniu rządu. Projekt ma być gotowy najpóźniej za dwa tygodnie. Szef rządu zapowiedział, że będzie rekomendował parlamentowi prace nad nim w trybie natychmiastowym. – Będę apelował, by przyjęto ten projekt bez zmian i poprawek – zaznaczył Tusk.
– Uważam, że warto by dodać do tych założeń restrykcję, która zakładałaby odbieranie koncesji firmom, które zezwolą na granie osobom niepełnoletnim – postuluje poseł Tomasz Dudziński (PiS). Wiceminister finansów Jacek Kapica poinformował, że w przypadku salonów gier zakaz uczestniczenia w hazardzie osób poniżej 18 roku życia, będzie egzekwowany poprzez wprowadzenie obowiązku rejestracji osób, które wchodzą do salonu. – Podobny system obowiązuje obecnie w kasynach – zauważył Kapica. W przypadku punktów gdzie stoją jednoręcy bandyci, zakaz gry niepełnoletnich ma być egzekwowany w ten sposób, że ich właściciele będą mieli obowiązek legitymowania grających. Przedsiębiorcy, którzy nie będą przestrzegać tych zasad, stracą zezwolenie na prowadzenie punktu. Wczoraj projekt zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych złożyło w Sejmie koło poselskie Polska Plus. Jeden z jego liderów, Jerzy Polaczek podkreślał, że jak na razie jest to jedyny spójny i gotowy projekt zmian, a rząd wykorzystał w swych propozycjach pomysły zawarte w projekcie Polski Plus. Jeśli politykom wystarczy determinacji, by proponowane zmiany wprowadzić w życie, przychody branży hazardowej gwałtownie spadną. A Ireneusz Wilk, były generalny inspektor informacji finansowej, dziś adwokat, uważa, że rządowe propozycje wcale nie gwarantują, iż państwo będzie w pełni kontrolować hazard. – Musiałby powstać państwowy monopol loteryjny – podkreśla. Jego zdaniem przeniesienie tzw. jednorękich bandytów do kasyn, które są pod szczególną kontrolą, zapewne ograniczy możliwości nadużyć. Ale jednocześnie powstanie więcej kasyn. – Jeśli będziemy zmuszeni wejść do podziemia, stracimy miliardy złotych, ale straci też budżet, do którego teraz wpływają podatki od naszej działalności – mówi jeden z przedsiębiorców prowadzących punkty z automatami. Perspektywa niższych, a nawet żadnych wpływów, przeraża przedstawicieli klubów piłkarskich. – Dla nas to może być dramat – mówi „Rz" członek zarządu jednego z czołowych polskich klubów piłkarskich. Ma na myśli zapisy ograniczające reklamę. Zarejestrowane za granicą internetowe firmy bukmacherskie, choć teoretycznie nie mogą działać w Polsce, mogą się reklamować. Dla polskiego futbolu, bo tego sportu dotyczy większość zakładów, to coraz ważniejsze źródło dochodów. Szacuje się je nawet na kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Firma BetClick reklamuje się na koszulkach piłkarzy Lecha Poznań, z kolei Bet-at-Home na koszulkach mistrza Polski Wisły Kraków. Płacą za to klubom po 4 miliony złotych rocznie. [ramka] [srodtytul]Kto straci na ograniczeniu hazardu[/srodtytul] [b]1. Internet pod lupą[/b] Zakaz niedozwolonego hazardu w Internecie nie jest nowością – obowiązuje art. 107b kodeksu karnego skarbowego. Chodzi o jego egzekwowanie. Planowane sprawdzanie połączeń internetowych z zagranicznymi portalami i monitoring obrotów na polskich kontach zagranicznych firm hazardowych (mają też rachunki w polskich bankach) utrudni działania polskim bukmacherom, którzy ostatnio wystąpili z projektem, by i oni mogli prowadzić gry w Internecie. [b] 2. Salony do likwidacji[/b] Punkty z automatami o niskich wygranych znikną niejako automatycznie, bo zezwolenia na prowadzenie takiego biznesu (wydawane na sześć lat) nie będą odnawiane. [b] 3. Inwigilacja graczy[/b] Większą barierą dla biznesu hazardowego może się okazać zapowiadane sprawdzanie osób przy wejściu do salonów gier (trzeba będzie podać m.in. PESEL i numer dowodu osobistego) oraz audiowizyjny system kontroli na stołach. Będzie to odstraszać graczy i może skutkować przenoszeniem biznesu do szarej strefy. [b]4. Zakaz wideoloterii[/b] Do tej pory w Polsce nie było tego rodzaju automatów, ale trwały prace nad ewentualnym ich dopuszczeniem. [b]5. Wyższe podatki[/b] Służby ministra finansów twierdzą, że to jedyny sposób, by ukrócić nielegalne zyski firm. Jednak eksperci podatkowi są zdania, że państwo powinno ścigać oszustów, a nie delegalizować hazard, z którego zresztą wpływy trafiały do budżetu. Teraz, jak twierdzi Wojciech Krok z kancelarii Parulski i Wspólnicy, Polacy będą musieli tę kwotę "uzupełnić" z innych podatków. [b]6. Zakaz reklamy[/b] Stracić mogą choćby kluby piłkarskie. A gdyby rząd zdecydował się np. na zakaz reklamowania nazw unijnych firm (a nie ich usług), może być to sprzeczne z prawem wspólnotowym. [b] 7. Koncesje na kasyna zamiast zezwoleń[/b] To najmniej istotna zmiana. I jedne, i drugie wydawane są w formie decyzji administracyjnej i niewiele się różnią. [i]kos, z.j., g.l.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL