Służby mundurowe

Policjanci: baza danych to bubel

Krajowy System Informacyjny Policji jest niezbędny do pracy m.in. funkcjonariuszom drogówki. Sprawdzają w nim np., czy auto nie jest kradzione i ile punktów karnych zebrał kierowca
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Krajowy System Informacyjny Policji (KSIP), ogromna baza danych o kradzieżach i osobach poszukiwanych, nadaje się już tylko do wymiany
– Stale się zawiesza i psuje, a znalezienie potrzebnej informacji graniczy z cudem – mówią „Rz” funkcjonariusze.
System to centralna baza, w której są miliony danych, m.in. blisko 107 tys. poszukiwanych osób i ok. 2,6 mln zgubionych i skradzionych rzeczy: samochodów, telefonów, broni, dokumentów. W bazie znajdują się też dane o punktach karnych kierowców oraz wszystkich popełnionych przez obywateli wykroczeniach.
Bez tych informacji nie obejdzie się ani policjant z drogówki, ani prowadzący dochodzenie. Ale system, który powinien działać jak szwajcarski zegarek, jest niesłychanie awaryjny. [srodtytul]Dwie doby bez odzewu[/srodtytul] Policjanci nie zostawiają na nim suchej nitki. – Niedawno w całym kraju do centralnej bazy nie było dostępu. Padła na ponad dwie doby. Nie można było sprawdzić żadnych danych – mówi jeden z policjantów. Co to oznacza w praktyce? – Że kontrolujący kierowców policjanci nie wyłapali iluś skradzionych samochodów, patrole prewencyjne nie odnalazły telefonów komórkowych czy fałszywych dokumentów i nie zatrzymały osób poszukiwanych – wylicza „Rz” jeden z funkcjonariuszy. Większość naszych rozmówców mówi wprost: – Ten system to bubel. Mają też zastrzeżenia do zainstalowanych w radiowozach terminali. To przez nie bezpośrednio łączą się m.in. z KSIP, by sprawdzić, czy np. samochód nie jest kradziony, a prawo jazdy kierowcy jest legalne. – Każdy z terminali jest wart kilka tysięcy, ale one często nie działają. Musimy łączyć się przez zwykłe radiostacje z konkretnymi jednostkami, dokąd przekazujemy dane i dopiero czekamy na odpowiedzi – wyjaśnia „Rz” jeden ze stróży prawa. I podaje przykład: – Jeśli założyć, że w średniej wielkości jednostce jest jednocześnie 15 patroli i każdy legitymuje średnio dwie osoby, do tego chce sprawdzić, czy samochody lub komórki nie figurują w bazie danych jako skradzione, to na efekt sprawdzenia trzeba by czekać godzinami. O tym, że sprawdzenie dokumentów przez drogówkę trwa długo, przekonało się wielu kierowców. – Zabrali mój dowód rejestracyjny i prawo jazdy i sprawdzali ponad 20 minut – mówi „Rz” Anna K. z Warszawy, zatrzymana niedawno do kontroli, gdy wracała wieczorem do domu. – Ludzie się złoszczą, denerwują, a w najlepszym razie śmieją – przyznają funkcjonariusze. [srodtytul]Przestarzały i skomplikowany[/srodtytul] Dlaczego KSIP źle działa? – Ponieważ jest przestarzały technologicznie i wewnętrznie skomplikowany – tłumaczy zastępca komendanta głównego policji Andrzej Trela. – Powstał kilkanaście lat temu, a potem „doklejano” do niego kolejne moduły. Trela podaje też inne jego wady. – Zanim policjant dotrze do potrzebnej informacji, musi się przekopać przez gąszcz danych – mówi. Jak twierdzi, system trzeba usprawnić również dlatego, że jest bardzo drogi. – W tym roku na utrzymanie i modernizację KSIP wydamy 40 mln zł – przyznaje Trela. W przyszłym roku wydatki będą jeszcze większe. – Wiemy, że policjanci się na niego skarżą. KSIP trzeba zmodernizować albo stworzyć nowy – dodaje. Szefostwo policji zapewnia, że wkrótce system będzie działał sprawnie. Komenda Główna ogłosiła konkurs „KSIP przyjazny dla użytkownika”. – Zwróciliśmy się do policjantów i pracowników policji, by przedstawili propozycje, jak nowy system ma wyglądać i czego po nim oczekują – wyjaśnia inspektor Trela. Propozycje można składać do końca miesiąca. Na podstawie wybranego pomysłu zostanie stworzona baza, która ma już spełniać oczekiwania funkcjonariuszy. Zwycięzca konkursu dostanie 20 tys. zł nagrody, którą ufundował szef policji. Pierwsze sporządzone przez policjantów projekty dotyczące nowej bazy danych już wpłynęły do Komendy Głównej. Ile ich jest? Na razie to tajemnica. A ilu skradzionych aut nie namierzono, bo nie było dostępu do KSIP? Tego nikt nie jest w stanie oszacować. [ramka][srodtytul]Kluczowy rejestr[/srodtytul] W Krajowym Systemie Informacyjnym Policji, czyli KSIP, znajdują się również informacje o przestępstwach ściganych z urzędu, a także dane o osobach, które się ich dopuściły. Są w nim również zanotowane wszystkie wykroczenia popełniane w ruchu drogowym. Poza tym zawiera informacje dotyczące nieletnich, którzy dopuścili się przestępstw ściganych przez policję i prokuraturę oraz dane o osobach poszukiwanych i o nieustalonej tożsamości, albo takich, które usiłują ukryć swoją prawdziwą tożsamość.[/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL