Styl życia

Świetlne safari od Bramy Brandenburskiej po Alexanderplatz

Festiwal Światła potrwa do 25 października
PAP-EPA
Berlin po raz piąty urządza w październiku Festiwal Światła. Iluminacje architektury dawnej i współczesnej zaskakują różnorodnością barw
Gwiazdy bledną przy fluorescencyjnych laserach rozświetlających niebo. Festiwalowe iluminacje wyróżniają w mieście ponad 50 miejsc.
W weekend tłumy ruszają w miasto na świetlne safari z aparatami fotograficznymi i statywami, by utrwalić ulotne – trwające dziesięć dni – obrazy. Dołączam do nich w Dzień otwartych drzwi, gdy wiele oświetlonych obiektów można do północy oglądać także wewnątrz. Miasto przecina zielona struna światła biegnąca od Hauptbahnhof do wieży telewizyjnej na Alexanderplatz. Na murach katedry od strony Sprewy świetlne grafiki przypominają zwielokrotnione oko opatrzności. Iluminacja katedry od frontu jest jeszcze bogatsza. Przemienia rzeźbiarskie dekoracje w kolorowe obrazy zwieńczone neonowym napisem “Festival of Lights”.
Na Unter den Linden szpaler drzew mieni się odcieniami złota, fioletu i zieleni. Fontanny na Reuter-Platz tryskają kolorowymi strumieniami. Jak zwykle jednym z najbardziej efektownych punktów jest Gendarmenmarkt – plac z klasycystycznymi budowlami. Greckie kolumny i tympanon Konzerthaus połyskują czerwienią, kontrastując z fluorescencyjną zielenią kamiennych lwów i pomnika Schillera. Kryjący się w cieniu muzyk gra jazzowe standardy. A ludzie jak na sylwestra odkorkowują szampany. Brama Brandenburska ma zielone, czerwone i fioletowe kolumny i niebieską kwadrygę na szczycie. Na placu przed nią tłum gęstnieje wokół ulicznego artysty w kolorowym stroju. Z tyłu Bramy Brandenburskiej kolejna atrakcja. Potężna instalacja (13 m wysokości, 180 mkw. powierzchni) “At Crossroads” zbudowana z łodzi rybackich przez greckiego artystę Kalliopi Lemosa. Symbolizuje ucieczki nielegalnych imigrantów ze wschodniej Europy na Zachód. To finałowa praca projektu realizowanego wcześniej przez artystę w Atenach i Istambule. Łączy się też z 20. rocznicą upadku muru berlińskiego i zniesieniem politycznych podziałów. Instalacja mieni się równie surrealistycznymi kolorami jak Brama Brandenburska. Do rocznicy upadku muru nawiązują także niektóre ze świetlnych instalacji na festiwalowej wystawie w pasażu Dom Aquarée. Eun Sook Lee z Korei jest twórcą poliestrowego muru pokrytego fluorescencyjnym graffiti. A niemiecki artysta Dieter Bartz – “Tunnelu”, czyli przejrzystej tuby z akrylu, w której znajdują się historyczne pamiątki, m.in. zdjęcia berlińczyków tańczących na murze 9 listopada 1989 r.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL