Film

Przejmujące obrazy samotności

ROL
Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Filmowego zdobył „Lourdes”. Najciekawsze były opowieści podszyte religijnym niepokojem
Jubileuszowa 25. edycja imprezy wypadła okazale. W programie znalazło się ponad 250 filmów z całego świata. Ale to nie liczby decydują o charakterze tego festiwalu, ale starannie wyselekcjonowane tytuły przybliżające widzom różne kultury i kraje lub dotykające uniwersalnych problemów, z którymi mierzy się każdy człowiek.
[wyimek]Najciekawsze były opowieści podszyte religijnym niepokojem [/wyimek] Najciekawsze były opowieści podszyte religijnym niepokojem. Ich twórcy przedstawiali dramatyczne zmagania ludzi z wyzwaniami wiary.
Najlepszy okazał się „Lourdes” Austriaczki Jessiki Hausner, który wygrał w konkursie międzynarodowym. Przykuta do wózka inwalidzkiego Christine uczestniczy w pielgrzymce do słynnego sanktuarium, gdzie przyjeżdżają dziesiątki tysięcy chorych i niepełnosprawnych w nadziei na ozdrowienie. Choć sparaliżowana kobieta odzyskuje władzę w nogach, to cud skazuje ją na samotność. Pozostali pielgrzymi odsuwają się od uzdrowionej, nie mogąc zrozumieć, dlaczego Bóg wybrał właśnie ją. Hausner uświadamia widzom, jak paradoksalne konsekwencje może mieć przejawianie się boskiej obecności w życiu człowieka. Jej świadkowie – początkowo pełni nadziei – zaczynają wątpić, że Bóg jest dobry i sprawiedliwy. Szkoda, że jury pominęło w werdykcie „Nic osobistego” Urszuli Antoniak. Debiut fabularny polskiej reżyserki, która realizuje filmy w Holandii – podobnie jak „Lourdes” – opowiada o doświadczaniu samotności. Ale nie ma ona nic wspólnego z dylematami wiary. Jest świadomym wyborem dziewczyny o imieniu Anne, która porzuca dotychczasowe życie w Holandii i rusza w podróż po irlandzkich bezdrożach. Tam spotyka innego samotnika Martina. Zamieszkają razem, ale zawrą układ. Nie będzie ich łączyć nic osobistego. Żadnych zwierzeń, pytań i rozmów związanych z przeszłością – ustalają. Antoniak z wyczuciem pokazuje, jak spotkanie z drugim człowiekiem może nas zmienić, nawet wbrew naszej woli. Nieufna i zamknięta w sobie Anne krok po kroku przekracza wytyczoną początkowo granicę i przywiązuje się do mężczyzny. Natomiast jurorzy wyróżnili „Pasję Gabriela” Luisa Alberta Restrepa z Kolumbii, przyznając filmowi nagrodę specjalną. Przejmująca opowieść o odwadze świetnie oddaje sytuację społeczno-polityczną kraju, w którym toczy się nieustająca wojna między rządową armią a kartelami narkotykowymi i powiązaną z nimi partyzantką. Ksiądz Gabriel – proboszcz malutkiej, położonej w górach parafii – nie ogranicza się do kapłańskiej posługi, ale bierze aktywny udział w życiu lokalnej społeczności. Jest jej duchowym przywódcą, obrońcą praw i interesów. Gabriela mają więc dość partyzanci, wojskowi, politycy, przełożeni i niektórzy parafianie, gdy odkrywają jego namiętny romans z młodą kobietą. Siłą filmu jest portret głównego bohatera, który idzie w życiu pod prąd. Mimo że jest osamotniony, broni własnego światopoglądu za wszelką cenę. Laur zdobył również „Rewers” Borysa Lankosza, startujący w konkursie 1-2. Otrzymał od FIPRESCI tytuł najlepszego debiutu z Europy Wschodniej. [ramka][srodtytul]Nagrody i Wyróżnienia[/srodtytul] [b]Konkurs 1 – 2[/b] - „Siedem minut w niebie”, reż.: Omri Givon, Izrael; losy kobiety po zamachu w Jerozolimie - „Wschodnie zabawy”, reż.: Kamen Kalev, Bułgaria; spotkanie braci po latach [b]Konkurs WOLNY DUCH[/b] -„Czyściec”, reż.: Roberto Rochin Naya, Meksyk; adaptacja nowel Juana Rulfo - „Zły dzień na wędkowanie”, reż.: Alvaro Brechner, Urugwaj; opowieść o karierze zapaśnika [b]Konkurs Filmów Dokumentalnych[/b] - „Disco i wojna atomowa”, reż.: Jaak Kilmi i Kiur Aarma, Estonia; dzieciństwo w ZSRR [b]Konkurs FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH[/b] - „Być kimś innym”, reż.: Sergio Oksman, Hiszpania; zaskakujący portret Hemingwaya[/ramka] [i]masz pytanie,wyślij e-mail do autora [mail=r.swiatek@rp.pl]r.swiatek@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL