Biznes

Wojskowe nieruchomości idą do cywila

Twierdza Modlin pod Warszawą
Fotorzepa, Darek Golik
Armia chce przyspieszyć sprzedaż niepotrzebnych koszar i placów ćwiczeń. Agencja Mienia Wojskowego będzie obniżać ceny i dzielić działki na bardziej dostępne dla inwestorów
Potrzeby wojska dotkniętego w tym roku drastycznymi cięciami wydatków przesądziły, że agencja, przeznaczona już do likwidacji, znowu pracuje na pełnych obrotach. Gotówka uzyskana ze sprzedaży i dzierżaw nieruchomości niepotrzebnych już wojsku czy policji zostanie przeznaczona na zakupy nowej broni i wyposażenia. AMW od początku istnienia dofinansowała modernizację armii kwotą ponad miliarda złotych. Na zagospodarowanie czeka jednak wciąż 9 tysięcy hektarów a w tym roku majątek się powiększy bo kolejne tereny zostaną skreślone z wojskowych map.
— Śledzimy sytuację na rynku nieruchomości i na pewno nie będziemy w tym roku windować cen — zachęca Zbigniew Prokopczyk. Dyrektor zespołu gospodarki nieruchomościami w AMW zapowiada nie tylko rozsądne ceny ale też dzielenie najatrakcyjniejszych terenów na mniejsze działki przystępniejsze dla deweloperów i indywidualnych inwestorów, którzy mają teraz większe kłopoty z uzyskaniem kredytów. Pięćdziesięciohektarowy teren podwarszawskiej Twierdzy Modlin z zabytkowym dwukilometrowym koszarowcem w pakiecie, oferowany bezskutecznie w końcu zeszłego roku za 220 mln złotych w kolejnym przetargu miał już cenę wywoławczą o 60 mln zł niższą. Najdroższa dziś w ofercie AMW Kępa Mieszczańska, dwunastohektarowy, powojskowy kompleks w centrum Wrocławia wyceniany wpierw na 392 mln staniał do 308 mln i został podzielony na 5 mniejszych działek.
Śląscy deweloperzy uważają jednak, że wojsko wciąż chciałoby sprzedawać ziemię za drogo. — Nie rozważaliśmy udziału w przetargu na działkę na Kępie Mieszczańskiej i nie mamy planów uczestnictwa w przetargach w przyszłości — mówi Mariusz Kozłowski, członek zarządu Globe Trade Centre. — Nawet zakładając, że AMW znacząco obniży pierwotną wycenę będzie to i tak za dużo. Kto teraz w Polsce jest gotów tyle wyłożyć? — retorycznie pyta Henryk Feliks, wiceprezes Gant Development. Agencja liczy jednak że swoje zarobi zwłaszcza sprzedając atrakcyjniejsze działki w miastach i okolicach dużych aglomeracji. To w sumie niemal tysiąc hektarów — szacuje dyr. Prokopczyk. Wśród szykowanych do przetargu parceli trafiają się prawdziwe perełki. W samej Warszawie do sprzedania są nieruchomości przy ul Szwedzkiej na stołecznej Pradze (dawna Stalownia Praska), przy ul. Powązkowskiej i nieopodal Łazienek, przy ul. Podchorążych. W Gdańsku 1, 6 hektara AMW sprzeda przy ul Polanki, na krawędzi Parku Oliwskiego, w sąsiedztwie rezydencji Lecha Wałęsy. Armia chce też sprzedać działki na Helu i w Krynicy Górskiej — tu łącznie z lądowiskiem dla helikopterów. Działka przy ulicy Armii Krajowej w Olszynie ma dostęp do jeziora a 2,5 hektara w samym Białymstoku zwolniła do cywila straż graniczna. Tyle samo gruntu zajmuje Fort Szósty oferowany w Poznaniu i jak w każdym miejscu, gdzie w grę wchodzą obiekty zabytkowe objęte ochroną konserwatorską, nabywcy przysługuje pięćdziesięcioprocentowa bonifikata.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL