Prawo drogowe

Będzie drugie podejście do fotoradarów

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Na uruchomienie zintegrowanego systemu sieci fotoradarów zarezerwowano 53 mln euro. Unijne pieniądze mogą przepaść
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym miało ruszyć w maju przyszłego roku. Od stycznia planowano rozpoczęcie przygotowań i rozpisanie przetargów. Dziś już wiadomo, że oba terminy są nieaktualne. Po środowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego na razie nie ma mowy nie tylko o wysokich karach za przekroczenie prędkości, ale i samym Centrum. Problem w tym, że pieniądze na jego utworzenie dała w większości Unia. Na ich wydanie mamy czas do 2012 r. Jeśli nie zdążymy, przepadną.
[srodtytul]Czas goni[/srodtytul] – Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale sądzę, że uwzględnimy zastrzeżenia TK i podejdziemy do projektu jeszcze raz. Może uda nam się zaangażować także Ministerstwo Infrastruktury – mówi „Rz” Stanisław Chmielewski, poseł PO, który w środę przed Trybunałem w imieniu Sejmu bronił ustawy. Dodaje, że jest o co powalczyć.
– Całe przedsięwzięcie ma kosztować ponad 200 mln zł, mamy na to pieniądze, szkoda byłoby nie skorzystać – twierdzi. Tym bardziej, jak mówi, że system sprawdził się w wielu innych państwach unijnych. Liczba ofiar wypadków drogowych spowodowanych brawurową jazdą systematycznie tam spada. W Niemczech, które najwcześniej wprowadziły taki system, jeszcze kilka lat temu było blisko 9 tys. ofiar śmiertelnych rocznie. Dziś jest niespełna 5 tys. We Francji liczba ofiar od 2001 r. spadła z blisko 9 tys. do 4 tys. w 2008 r. – [b]Jeśli uda nam się uchwalić podobną ustawę do maja przyszłego roku, to do 2012 r. powinniśmy chociaż rozpocząć tworzenie zintegrowanego systemu. Wówczas unijne pieniądze się nie zmarnują[/b] – mówi z nadzieją poseł Chmielewski. Co taki system oznacza dla kierowców? Stopniowe zwiększenie liczby fotoradarów. W pierwszym okresie ze 127 posiadanych dziś przez policję do ok. 300. Później, wraz z budową dróg, będzie ich przybywało. Wszystko po to, by w latach 2015 – 2018 było ich ok. 1000. A to oznacza dziesiątki tysięcy mandatów za przekroczenie prędkości. [srodtytul]Inni skorzystali[/srodtytul] O tym, że warto powalczyć o wprowadzenie takiego systemu, przekonuje też Mariusz Wasiak, ekspert ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym. – Nie sama surowość kary, ale jej nieuchronność i ekspresowe tempo wymierzania są najskuteczniejszym sposobem na ograniczanie prędkości – twierdzi. I przekonuje, że powstanie centrum, które zajmie się „przygotowaniem sprawy” i wysłaniem informacji o karze właścicielowi auta w ciągu kilkudziesięciu minut. [srodtytul]Można stracić[/srodtytul] Na przeszkodzie utworzenia centrum mogą stanąć unijne zasady wydawania funduszy. Samo przyznanie dotacji nie oznacza jeszcze, że pieniądze rzeczywiście trafią na konto projektu. Przy tym zasady wydatkowania tych środków są takie same dla podmiotów prywatnych (np. firm) i publicznych. Wynika to z przepisów regulujących funkcjonowanie funduszy unijnych. Środki, które Polska otrzymała na 2007 r., muszą zostać wydane do końca przyszłego roku. Te zapisane na 2008 r. do końca 2011 r. itd. Ostateczny termin rozliczenia całej tzw. perspektywy finansowej na lata 2007 – 2013 upływa z końcem 2015 r. Jeżeli się to nie uda, pieniądze bezpowrotnie przepadają. [b]Dlatego projekt, który zostaje z jakiegokolwiek powodu wstrzymany lub pojawiają się opóźnienia w jego realizacji, może utracić dofinansowanie, nawet jeżeli zostało już formalnie przyznane. [/b] [ramka][b]Główne grzechy kierowców[/b] [b]W 2008 r. ponad 77 tys. kierowców uczestniczyło w wypadkach drogowych, z ich winy doszło do ponad 38 tys. wypadków (tj. 78 proc. ogółu); ofiar śmiertelnych było 3700, a ponad 51 tys. osób zostało rannych. Główne przyczyny to[/b]: - niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 11 840 wypadków, - nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu – 9533 wypadki, - nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego (nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu) – 5350 wypadków.[/ramka] masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lukaszewicz@rp.pl]a.lukaszewicz@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL