Konsumenci

Okienka kasowe mają być bezpieczniejsze

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Punkty, w których taniej niż na poczcie lub w banku opłacamy rachunki, będą musiały mieć urzędowe zezwolenia. Nadal jednak będziemy odpowiadać za realizację dokonanych tam wpłat
Tak wynika z projektu ustawy o usługach płatniczych przygotowanego w Ministerstwie Finansów. Ustawa ma dostosować polskie prawo do wymagań unijnych.
To pierwsze systemowe uregulowanie świadczenia tego typu usług. O tyle potrzebne, że dotychczas okienka kasowe można było otwierać bez żadnych ograniczeń. Robiły to nawet osoby fizyczne, zakładając firmy jednoosobowe. Pozostanie to możliwe, ale [b]będzie miało charakter działalności regulowanej (trzeba będzie mieć zezwolenie kosztujące 6000 zł) i ściśle nadzorowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego[/b] (KNF).
Okienka kasowe zaczną funkcjonować jako tzw. biura usług płatniczych. Projektowane przepisy przewidują szereg zabezpieczeń przed nadużyciami. [b]Nadal będzie obowiązywać zasada, że wpłata pieniędzy w okienku kasowym nie powoduje zwolnienia dłużnika z odpowiedzialności wobec wierzyciela[/b]. Gdy właściciele punktów przyjmowania opłat znikali z pieniędzmi albo bankrutowali, oznaczało to, że klienci np. firm telekomunikacyjnych, innych dostawców usług masowych, banków itp. musieli zapłacić rachunki jeszcze raz, i to nierzadko z odsetkami. Nie będzie się opłacało przechowywanie środków na rachunkach bankowych. Projekt przewiduje bowiem, że [b]rachunki okienek kasowych nie mogą być oprocentowane, nie mogą też czerpać z tytułu przechowywania środków na tych rachunkach innych pożytków, np. bonusów, zwolnień z opłat itp.[/b] Ma to utrudnić nieuczciwe zarabianie na przechowywaniu środków jak najdłużej i zarabianiu na odsetkach. To jednak nie wszystko. [b]Biura usług płatniczych będą zobowiązane do przekazywania dalej wpłacanych u nich pieniędzy konsumentów jeszcze tego samego dnia roboczego. Inne przelewy trzeba będzie realizować do końca następnego dnia roboczego. Pojawią się też obowiązkowe ubezpieczenia (ewentualnie gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe)[/b]. Nie wiadomo jeszcze, na jakie kwoty trzeba się będzie ubezpieczać, bo ma to określić w rozporządzeniu minister finansów po uzgodnieniu z KNF i Polską Izbą Ubezpieczeń. Działalność finansowa osób fizycznych zostanie ograniczona. Będą one mogły się zajmować jedynie przyjmowaniem przekazów pieniężnych, w tym wpłatami na rachunki, a ich obroty roczne nie mogłyby przekroczyć 500 tys. euro. Działałyby też tylko na rynku krajowym. Firmy obecnie zajmujące się przyjmowaniem wpłat dostaną czas na dostosowanie się do nowego prawa.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL