Magistrowie/studenci

Groźni magistrowie przed sądem

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Ustawy, które pozwolą absolwentom prawa reprezentować strony przed sądami, mogą być sprzeczne z konstytucją. Ostrzegają przed tym sejmowi prawnicy
Chodzi o propozycję przygotowaną przez Stowarzyszenie Doradców Prawnych, którą przyjęła jako swoją inicjatywę ustawodawczą komisja „Przyjazne państwo".
Drugi, niemal identyczny projekt, jest autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Po proponowanej w obu zmianie przepisów kodeksu postępowania cywilnego oraz prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi pełnomocnikami w obu rodzajach procesów mogliby być magistrowie prawa (z wyjątkiem spraw rodzinnych i opiekuńczych). Różnica jest w uprawnieniach absolwentów prawa do występowania przed Sądem Najwyższym; przewiduje to tylko projekt komisyjny.
[srodtytul]Są wady prawne[/srodtytul] Podczas prac sejmowych pojawiły się wątpliwości, czy projekty są zgodne z konstytucją, dlatego trafiły do Komisji Ustawodawczej, która ma je wyjaśnić. Poważne zastrzeżenia zgłosili sejmowi eksperci od legislacji. Autorzy ekspertyz odnoszą się do dwóch orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego z kwietnia i listopada 2006 r. w sprawie otwarcia dostępu do zawodów prawniczych. Kwestionując wiele z rozwiązań tzw. ustawy Gosiewskiego, TK sformułował w nich warunki poprawnej legislacji, zwłaszcza uregulowania kwestii świadczenia usług prawnych przez osoby, które nie są adwokatami ani radcami prawnymi. Tego właśnie dotyczą zarzuty sejmowych prawników. [b]Dopuszczenie szerokiej grupy prawników bez dodatkowego przygotowania do świadczenia pomocy prawnej na tym samym polu co adwokaci czy radcowie stoi w sprzeczności z bezpieczeństwem obrotu prawnego[/b] – pisze Elżbieta Witczak-Bielecka z sejmowego Biura Legislacyjnego. Jej zdaniem proponowane rozwiązania są sprzeczne z art. 2 konstytucji. Podobne zastrzeżenie wynika z opinii Biura Analiz Sejmowych. Zdaniem Piotra Chybalskiego, eksperta ds. legislacji BAS, autorzy projektów nie przygotowali kompleksowej regulacji zasad i form wykonywania pomocy prawnej przez osoby bez tytułu adwokata i radcy. Nie rozgraniczyli również precyzyjnie ich kompetencji od zawodowych kompetencji prawników z uprawnieniami. Narusza to zasadę określoności przepisów, a więc jedną z reguł prawidłowej legislacji wyprowadzanych z konstytucyjnej normy stanowiącej, że Polska jest demokratycznym państwem prawa. Ekspert podkreśla również, że – zwłaszcza w projekcie komisji – zakres uprawnień magistrów prawa jest tak szeroki, że ich faktyczna pozycja zawodowa byłaby taka sama jak osób wykonujących zawody zaufania publicznego. Przy tym nie byliby oni zorganizowani w samorząd zawodowy sprawujący pieczę nad ich pracą. To zaś nie spełniłoby wymogów art. 17 konstytucji. [srodtytul]Prawa korporacji[/srodtytul] Inaczej rzecz ocenia autor opinii sporządzonej dla komisji „Przyjazne państwo". Prof. Lech Morawski, kierownik Katedry Teorii Prawa i Państwa Wydziału Prawa UMK w Toruniu, pisze, iż jej [b]projekt nie narusza żadnych praw korporacyjnych, o których mowa w art. 17 oraz uwzględnia inne wartości konstytucyjne, takie jak wolność wyboru i wykonywania zawodu, działalności gospodarczej, zrzeszania się.[/b] – Z konstytucyjnego i społecznego punktu widzenia ochrona tych drugich wartości jest donioślejsza – konstatuje prof. Morawski. [ramka][b] [link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/10/08/grozni-magistrowie-przed-sadem/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL