Świat

Do hotelu zamiast do więzienia

Nielegalni imigranci schwytani na granicy USA i Meksyku (zdjęcie z 2007 roku)
AP
Nie wszyscy schwytani w Ameryce nielegalni imigranci muszą trafiać do celi – uważa ekipa Baracka Obamy
[b][link=http://rp.pl/przybylski]Korespondencje Jacka Przybylskiego z USA na www.rp.pl/przybylski[/link][/b]
Co roku w ręce amerykańskiej policji i innych służb wpada około 380 tysięcy nielegalnych imigrantów. Z przygotowanego przez administrację prezydencką 35-stronicowego raportu wynika, że niemal połowa z nich poza złamaniem przepisów imigracyjnych nie popełniła żadnego przestępstwa. Ale ponieważ w ośrodkach imigracyjnych notorycznie brakuje miejsc, wielu „nielegalnych” na deportację musi czekać w celach razem ze zwykłymi kryminalistami. W więzieniach oczekują czasem nawet osoby, które tuż po przyjeździe do Ameryki poprosiły o azyl. Do Waszyngtonu szerokim strumieniem płyną więc skargi na złe traktowanie imigrantów, utrudniony dostęp do adwokatów itp. Zdarzają się przypadki śmierci zatrzymanych lub nieludzkiego traktowania dzieci.
Obecny system jest też koszmarnie drogi. Rocznie podatnicy płacą za przetrzymywanie złapanych imigrantów ponad 2,5 miliarda dolarów. – Wielu osadzonych nie musi być przetrzymywanych w więzieniach – przekonywała dziennikarzy szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Janet Napolitano. Zaproponowała, by podzielić imigrantów na kilka kategorii, w zależności od tego, jak groźni są dla otoczenia. Imigranci, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa, zamiast do cel mają trafiać do specjalnie przystosowanych hoteli i domów opieki. Takie rozwiązanie byłoby lepsze dla zatrzymanych, a jednocześnie tańsze. Kosztowałoby około 14 dolarów dziennie, podczas gdy umieszczenie w celi to wydatek rzędu 100 dolarów. „To dobrze, że Departament Bezpieczeństwa Krajowego wzywa do poprawy warunków, w jakich są przetrzymywani imigranci. Jednakże sensowna reforma powinna się skupiać głównie na tym, dlaczego w ogóle są oni przetrzymywani” – tłumaczy w przesłanym „Rz” oświadczeniu wiceszefowa Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (ACLU) Judy Rabinovitz, podkreślając, że tysiące imigrantów jest niepotrzebnie zamykanych i bez dostępu do adwokata czeka na załatwienie swojej sprawy, która czasem może się toczyć latami. Władze nie wykluczają pozostawienia schwytanych nielegalnych imigrantów na wolności, po założeniu im tzw. elektronicznej obroży, która pozwala na śledzenie ruchów danej osoby. Już teraz, jak zauważa „Hou-ston Chronicle”, ponad 19 tysięcy nielegalnych imigrantów zamiast trafić za kratki, musi się na przykład meldować telefonicznie lub spodziewać niespodziewanych wizyt oficerów służb imigracyjnych. – Nie mam najmniejszej ochoty płacić za wygody nielegalnych imigrantów ani w ogóle za to, by byli tutaj przetrzymywani. Gdy tylko złapią takiego, powinni go natychmiast wyrzucać z kraju – mówi „Rz” Barbara Coe, założycielka Kalifornijskiej Koalicji na rzecz Reformy Imigracyjnej (CCIR), znana m.in. z tego, że imigrantów z Meksyku nazywa dzikusami. Odpowiednia ustawa ma trafić do Kongresu w połowie grudnia. Poprawa sytuacji nielegalnych imigrantów to część zapowiadanej przez Obamę reformy, która ma rozwiązać problem kilkunastu milionów osób nielegalnie mieszkających w Ameryce. [i]-Jacek Przybylski z Waszyngtonu[/i] [ramka][srodtytul]Opinia: Franklin Soults, Koalicja ds. Obrony Imigrantów i Uchodźców w Massachusetts:[/srodtytul] Dobrze, że wreszcie zajęto się poprawą systemu imigracyjnego, w ramach którego obecnie bardzo wiele osób jest zatrzymywanych i przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. A przecież ogromnie duży procent tych osób nie stanowi dla nikogo żadnego zagrożenia. To często kobiety i dzieci. Bardzo często imigranci trafiają do przepełnionych więzień, gdzie siedzą w celach obok przestępców skazanych za najcięższe zbrodnie, którzy są naprawdę niebezpieczni, a sami nie popełnili żadnego przestępstwa poza złamaniem przepisów imigracyjnych. Zapowiedzi Departamentu Bezpieczeństwa to więc dobry pomysł, ale to tylko pierwszy krok w niezwykle potrzebnej całościowej reformie, którą musi wreszcie przeprowadzić Kongres. Nie da się usunąć z kraju 12 milionów ludzi, a na tyle szacuje się liczbę nielegalnych imigrantów, którzy obecnie mieszkają w Stanach Zjednoczonych i którzy są tu czasem od wielu lat. Tym ludziom należy pozwolić zostać w Ameryce, na przykład po zapłaceniu grzywny za złamanie przepisów. [i] —not. jap[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL