Świat

Rosyjski dyktat kredytowy

Aleksiej Kudrin
AFP
Kreml odmówił kredytu Białorusi i Ukrainie, ale wspomoże Serbię i Bułgarię
Minister Finansów Aleksiej Kudrin zapowiedział dziś, że nie będzie wypłaty ostatniej transzy kredytu dla Białorusi (0,5 mld dol.). Definitywnie też odmówił przyznania Ukrainie 5 mld dol., o które rząd Timoszenko zabiegał od dłuższego czasu.
Od grudnia 2008 r Moskwa wypłaciła Białorusi 1,5 mld dol. z przyznanych 2 mld dol. preferencyjnego kredytu. Jednak w ostatnich miesiącach między oboma krajami było coraz więcej konfliktów. Rosjanie wstrzymali m.in. eksport białoruskiego nabiału zarzucając producentom psucie rynku dampingowymi cenami. Wiecepremier Aleksiej Kudrin stwierdził, że wstrzymanie wyplaty ostatniej transzy to efekt sytuacji gospodarki Białorusi. - Musimy uważnie ocenić perspektywy zwrotu nam tych kredytów, które już Mińskowi udzieliliśmy - zapowiedział Kudrin. Ukraina nie dostanie 5 mld dol. na zapełnienie rosyjskim gazem podziemnych zbiorników, o co występowała. Kreml uznał, że kraj ten znajduje się pod obserwacją MFW i stamtąd otrzymuje pomoc. Rosja pomoże natomiast Serbii i Bułgarii.
- Serbia zwróciła się do nas o 1 mld euro z czego 350 mln euro to kredyt budżetowy a reszta - inwestycyjne - wyjaśnił Kudrin. Bułgaria dostanie 3,8 mld euro (kredyt długoterminowy) na dokończenie budowy elektrowni atomowej w Bielenie. Budują ją i zaopatrują rosyjskie firmy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL