Sport

Button chce zarabiać tyle co w Hondzie

Jenson Button na torze Suzuka
AFP
Jenson Button zmierza po mistrzostwo świata, ale prawdopodobnie nie będzie w przyszłym roku jeździł w zespole Brawn GP. Team nie chce mu więcej płacić.
Anglik, który na dwa wyścigi przed końcem sezonu ma 14 punktów przewagi nad drugim Rubensem Barrichello wciąż nie ma kontraktu na przyszły sezon. Mimo siedmiu zwycięstw jest jednym z kierowców o najmniejszych zarobkach - 3 mln funtów. Poza tym sam opłaca sobie wyjazdy na Grand Prix. Button zgodził się na taką obniżkę zarobków by wspomóc zespół tworzony na bazie Hondy, która zrezygnowała z finansowania startów w Formule 1.
Button uzależnił pozostanie w Brawn GP od podwyżki w wysokości 5 mln funtów. Wtedy jego zarobki zrównałyby się z ubiegłorocznymi kiedy to starty sponsorował japoński koncern motoryzacyjny. - Nie jesteśmy chciwi. Gdy podpisywaliśmy kontrakt rok temu, zrobiliśmy to wiedząc, że jeśli wszystko pójdzie dobrze w zespole, sprawy ułożą się także dla Jensona - komentuje opór ekipy manager Brytyjczyka Richard Goddard.
Według Martina Brundle, byłego brytyjskiego kierowcy F1, Brawn nie chce zaoferować lepszego kontraktu Buttonowi, gdyż ten po wspaniałym początku sezonu, w ostatnich wyścigach prezentuje się już nie najlepiej. Decyzja nie została jeszcze podjęta. - Będzie szkoda jeśli będziemy mieli mistrza świata, który z jakiegokolwiek powodu odejdzie z zespołu - komentuje Ross Brawn szef ekipy. [ramka] [b] [link=http://www.rp.pl/artykul/373064_Mistrza_swiata_wciaz_nie_ma.html" "target=_blank]Przeczytaj relację z toru Suzuka[/link][/b] [/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL