Show-biznes

Blondynka w natarciu

materiały prasowe
33-letnia Reese Witherspoon mówi, że na własnej skórze przekonała się, co znaczy być ofiarą uprzedzeń i stereotypów. Filigranowa blondynka z amerykańskiego Południa nie mogła liczyć na żadne ulgi.
Ale wywalczyła sobie w Hollywood pozycję, o jakiej niewiele młodych aktorek może marzyć. Dowodem jest Oscar w 2006 roku za niezwykłą kreację June Carter, żony Johnny’ego Casha, w biograficznym „Spacerze po linie”
Kariera Witherspoon nabrała rozmachu w 2001 roku – gdy aktorka po raz pierwszy wcieliła się w Elle Woods, tytułową bohaterkę „Legalnej blondynki”. Komedia odniosła sukces i stała się zabawnym, choć niepozbawionym poważniejszego przesłania manifestem w obronie lekceważonych i często niesłusznie wyśmiewanych blondynek. Film po dwóch latach doczekał się sequela, w którym czarująca Elle, absolwentka prawa na Harvardzie, miłośniczka różowego koloru i miniaturowych piesków, zdobywa poparcie senatorów dla swojej kampanii przeciw doświadczeniom na zwierzętach. Aktorka nie kryje, że postać Elle Woods jest bliska jej sercu. Sama wielokrotnie była w sytuacjach, gdy z powodu wyglądu i południowego akcentu czuła się lekceważona. – Na studiach w Stanford na początku wiele osób traktowało mnie z przymrużeniem oka – mówi.
Własne doświadczenia pomogły jej zbudować także postać Melanie Carmichael w „Dziewczynie z Alabamy” (2002) – kolejnej komedii o ambitnej blondynce, która robi karierę w Nowym Jorku, ale okoliczności zmuszają ją do powrotu w rodzinne strony, na Południe. Reese Laura Jeanne Witherspoone urodziła się 22 marca 1976 roku w Nowym Orleanie w stanie Luizjana. Pochodzi ze znakomitej rodziny – jej przodek John Witherspoon przybył do Ameryki ze Szkocji i był sygnatariuszem Deklaracji niepodległości. Ojciec Reese, też John, jest szanowanym chirurgiem, matka Betty – profesorem pielęgniarstwa. Pierwsze cztery lata życia spędziła w Niemczech, w Wisbaden, gdzie ojciec odbywał służbę wojskową. Po powrocie do Stanów rodzina osiedliła się w Nashville, stolicy amerykańskiego country. Reese odebrała wychowanie typowe dla panienek z zamożnych rodzin Południa: chodziła do elitarnej prywatnej szkoły dla dziewcząt Harpeth Hall i arystokratycznym zwyczajem brała udział w balu debiutantek. Gdy miała siedem lat, zaczęła występować jako dziecięca modelka w reklamówkach emitowanych w lokalnej stacji telewizyjnej. Szybko zaczęło ją pociągać aktorstwo. W 1990 roku namówiona przez przyjaciół poszła na przesłuchanie do filmu „Człowiek z księżyca” Roberta Mulligana. Dostała główną rolę – zagrała Dani, nastolatkę, która przeżywa pierwszą miłość. Już wtedy została dostrzeżona przez krytyków i zdobyła nominację do nagrody Young Artist Award. Rok później wystąpiła też w „Dzikim kwiecie” Diane Keaton, potem m.in. w „Jacku Niedźwiadku” (1993). Jednocześnie starała się nie zaniedbywać edukacji i w 1994 roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie Stanford, na kierunku literatura angielska. Jednak gdy dostała propozycje udziału w thrillerach „Lęk” u boku Marka Wahlberga i „Spojrzenie mordercy” z Kieferem Sutherlandem, nie zastanawiała się długo – wybrała filmy. W 1998 roku zagrała w „Miasteczku Pleasantville” – opowieści o dwojgu nastolatkach, które przenoszą się w czasie do lat 50. i dezorganizują pozornie doskonałe życie w czarno-białym świecie mieszkańców Pleasantville. Rola ambitnej studentki, która za wszelką cenę chce dostać się do samorządu uczelnianego, w „Wyborach” (1999) przyniosła aktorce wiele wyróżnień, m.in. nominację do Złotego Globu. W tym samym roku pojawiła się w „Szkole uwodzenia” (1999) – uwspółcześnionej wersji „Niebezpiecznych związków”. Na planie tego filmu poznała swojego przyszłego męża, aktora Ryana Phillippe’a, którego jeszcze w tym samym roku poślubiła. Para ma dwójkę dzieci, ale po siedmiu latach małżeństwo rozpadło się. – Aktorstwo nie jest dla mnie wszystkim, a bez rodziny nie umiem sobie wyobrazić życia – mówi aktorka, która jak dotąd bez trudu godzi obowiązki matki z dynamicznie rozwijającą się karierą. Sprawdza się zarówno w rolach komediowych, jak i mrocznych thrillerach. Bywa porównywana do Meryl Streep, a to wielki zaszczyt. Pięć lat temu wystąpiła w adaptacji XIX-wiecznej powieści Williama Thackeraya „Vanity Fair. Targowisko próżności”. O swojej bohaterce, Becky, dziewczynie z nizin, która zdobywa angielskie salony, mówi: – Jest tak naprawdę nowoczesną kobietą. Bez rodziców, pozbawiona perspektyw, potrafiła osiągnąć sukces. Każde zwycięstwo, jakie odniosła w życiu, było jej własną zasługą, co wydaje się bardzo współczesną ideą w tej historycznej powieści. W 2005 roku zagrała w komedii romantycznej „Jak w niebie”, później można ją było oglądać m.in. w thrillerze politycznym „Transfer” (2007) i znów w komedii – „Cztery gwiazdki” (2008). Ostatnia kreacja to... olbrzymka Susan Murphy, której aktorka użyczyła głosu w animowanym filmie „Potwory kontra Obcy”. [i]Jak w niebie 22.00 | tvn | sobota[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL