Kolekcje

Zabytkowe zegarki naręczne to żyła złota

Patek Philippe z 1929 r. kosztuje 384 tys. euro
Rempex
Najwyższe ceny osiągają zabytkowe zegarki najmniejsze, naręczne. Coraz częściej są kupowane przez inwestorów, których interesuje przede wszystkim wzrost wartości
W historii zegarmistrzostwa przełomowe daty to: 1364 r. – pierwszy szczegółowy opis mechanizmu, 1502 r. – czasomierz kieszonkowy, 1657 r. – wahadłowy, 1810 r. – naręczny. Autorem ostatniego z nich był Francuz Abraham Louis Breguet, który założył istniejącą do dziś niezwykle prestiżową wytwórnię. W gronie posiadaczy zegarków tej marki znaleźli się: Napoleon Bonaparte, Jerzy Waszyngton, królowa Wiktoria, Winston Churchill, Nicolas Sarkozy, Dmitrij Miedwiediew, Jan Kulczyk.
W naszym kraju najbardziej cenioną marką jest Patek Philippe & Co. Jest to niewątpliwie jedna z najlepszych firm w branży. W dodatku ma polski rodowód. Jej założycielem był Antoni Norbert Patek (1812 – 1877), uczestnik powstania listopadowego, kawaler Orderu Virtuti Militari. W 1851 r. na Wystawie Światowej w Londynie jego zegarek kupiła królowa Wiktoria. Zegarki marki Patek-Philippe zaliczane są do najdroższych na świecie. W 1933 r. firma skonstruowała i sprzedała amerykańskiemu bankierowi Henry’emu Gravesowi najbardziej skomplikowany w owych czasach zegarek kieszonkowy z 24 funkcjami. Egzemplarz ten w 1999 r. na aukcji w Nowym Jorku zmienił właściciela za 11 mln dolarów. Właścicielami patków byli: Maria Skłodowska-Curie, Albert Einstein, papież Pius XII, Walt Disney, Josip Broz Tito, Józef Stalin.
Zdarza się, że dana marka zyskuje coraz większy krąg wielbicieli, co błyskawicznie przekłada się na wzrost cen. Tak więc nierzadko o wartości czasomierzy decyduje marketing, a nie ich rzeczywista wartość. Dotyczy to zwłaszcza producentów, którzy usiłują dołączyć do grona najważniejszych na rynku. Tego rodzaju zegarki nigdy nie będą miały wartości inwestycyjnej. Czasem życie brutalnie weryfikuje mity. Było tak np. z firmą Glashutte. Przed 1989 r. jej dawne zegarki osiągały wysokie ceny. Po zburzeniu muru berlińskiego okazało się, że wielu mieszkańców byłej NRD jest w posiadaniu takich czasomierzy. Spowodowało to korektę cen o 70 – 80 proc. w dół. Decydując się na inwestycyjny zakup zegarka naręcznego czy gabinetowego, należy się koncentrować na eksponatach rzadkich, sygnowanych przez najlepsze manufaktury, wyjątkowo efektownych i w stu procentach oryginalnych. [ramka] Zasada mówiąca, że [b]inwestycja w dawne zegary może być alternatywą dla giełdy[/b] sprawdza się w przypadku cennych, ściśle limitowanych zegarków naręcznych. [link=http://www.rp.pl/artykul/370986.html]Rozmowa z Markiem Jakubem Biniem, rzeczoznawcą zegarów antycznych i zegarków[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL