To szef wybiera środek transportu dla pracownika

Firma, wysyłając podwładnego w delegację, decyduje, czy uda się on tam samolotem, pociągiem czy autobusem. Natomiast wyjazd służbowy prywatnym samochodem odbywa się tylko na wniosek pracownika
W zakładzie pracy stosuje się współczynnik redukujący przy używaniu własnego pojazdu do celów służbowych 0,4. Zatem jeśli pracownik przejedzie 50 km samochodem o silniku o pojemności skokowej powyżej 900 m sześc., to dostaje zwrot 50 km x 0,8358 x 0,4. Czy jest to zgodne z prawem? – pyta czytelnik.Tak. To pracodawca decyduje, jakim środkiem transportu pracownik uda się w podróż służbową. Kwestie zwrotu wydatków z tytułu podróży służbowej reguluje zasadniczo [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=14490F0221C99F0ECF478A9134162B0D?id=76037]kodeks pracy[/link]. Zgodnie z jego art. 77[sup]5[/sup] § 1 pracownikowi wykonującemu na polecenie przełożonego zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy, przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Szczegółowe zasady ich zwrotu reguluje [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessioni...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL