fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Pierwsza transakcja wyznaczy ceny

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Czy czeka nas jesień ożywienia na rynku komercyjnym? W ciągu kilku tygodni dojdzie do zamknięcia pierwszej po kryzysie znaczącej transakcji na rynku biurowym. Jest ważna, gdyż wyznaczy nowy poziom cen po hossie
– Na rynku widać zwiastuny ożywienia. Choć banki nadal uważają, że sytuacja nie jest do końca stabilna, to jednak gotowe są przedstawiać oferty na kredytowanie istniejących, dobrze wynajętych obiektów. Nie są jednak skłonne pożyczać więcej niż 50 – 60 mln euro, co ogranicza możliwości finansowania większych transakcji – mówi Wojciech Pisz, Associate z Grupy Rynków Kapitałowych w firmie Cushman & Wakefield. – Niewykluczone, że w ciągu kilku jesiennych tygodni zostanie sfinalizowana istotna transakcja dotycząca sprzedaży biurowca. Będzie to ważny sygnał dla rynku, bo wyznaczy nowy poziom cen w stosunku do transakcji negocjowanych w ubiegłych latach. Zdaniem Wojciecha Pisza nie należy się jednak spodziewać, aby przecena na rynku była drastyczna. – Marzenia niektórych inwestorów o kupowaniu nieruchomości za bezcen można odłożyć do lamusa – zapewnia Pisz.
Także Tomasz Trzósło z Jones Lang LaSalle potwierdza, że we wrześniu pojawiło się kilku inwestorów planujących transakcje inwestycyjne w Polsce. – W porównaniu z poprzednimi miesiącami to zdecydowane ożywienie – ocenia Tomasz Trzósło. Ale jednocześnie zastrzega, że na wielkie transakcje nie ma co liczyć.
– Inwestorzy są dziś gotowi wyłożyć 20 – 50 milionów euro. Takie ograniczenie wielkości transakcji wynika z chęci ograniczenia ryzyka przez inwestorów, ale również z niskiej dostępności kredytu. To mocno zawęża możliwości inwestycyjne, gdyż np. wartość przeciętnej wielkości centrum handlowego (powiedzmy o wielkości 30 tysięcy mkw. będzie średnio wynosić 100 milionów euro i więcej. W związku z tym zainteresowanie inwestorów koncentruje się obecnie głównie na mniejszych nieruchomościach biurowych – wyjaśnia Trzósło.
[wyimek]230 mld euro transakcje o takiej wartości zawarto w pierwszej połowie 2009 r. na rynku inwestycyjnym w Polsce. To spadek o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem ub.r. – podaje Cushman & Wakefield[/wyimek]
Joanna Kowalska-Szymczak z DTZ zwraca uwagę, że choć nie da się jeszcze powiedzieć, że rok po wybuchu kryzysu finansowego na rynek nieruchomości w Polsce wróciła równowaga, to jednak szok, który zapanował na rynku wiosną, mamy już za sobą.
– W jesień wchodzimy w Polsce z większym optymizmem niż nasi sąsiedzi – uważa Joanna Kowalska-Szymczak. – Już lato przyniosło u nas wiadomości o zamknięciu dużych transakcji finansowania bankowego dla projektów największych graczy: Ghelamco, Echo Investment, GTC. To oznacza, że należy się przygotować, że taki właśnie będzie rynek finansowania w najbliższym czasie: dostępny dla najlepszych deweloperów i najpewniejszych projektów. Według DTZ na rynku inwestycyjnym, szczególnie w sektorze biurowym, zaczęły się pojawiać akceptowalne dla sprzedających oferty, wskazujące na nowe stopy kapitalizacji.
– Wprawdzie zwroty z nieruchomości są dziś dalekie od tych z okresu boomu, nie ziścił się jednak czarny scenariusz wieszczony przez fundusze oportunistyczne, że polskie nieruchomości będą sprzedawane poniżej wartości godziwej. Fundusze te spuściły z tonu: restrukturyzują się, zmieniają kryteria inwestowania, intensyfikują działania poza Polską, tam gdzie globalny kryzys odcisnął większe piętno – podkreśla Joanna Kowalska-Szymczak.
[ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul]
[b]Joanna Kowalska-Szymczak, dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego w DTZ[/b]
– Oczekiwanie na jesień 2009 r. jako na czas wyjścia na prostą, a przynajmniej wyjaśnienia się sytuacji na polskim rynku nieruchomości, przewija się w wypowiedziach komentatorów i ekspertów od dobrych kilku miesięcy.
I rzeczywiście z nadejściem jesieni obserwujemy coraz śmielsze próby odnajdowania się firm działających w sektorze nieruchomości w nowej rzeczywistości rynkowej.
W obliczu spowolnienia na rynku mieszkaniowym deweloperzy szukają nowych, niestandardowych rozwiązań dla planowanych przedsięwzięć. Docierają do nas informacje o zupełnie nowatorskich w Polsce koncepcjach komercjalizacji i sprzedaży, częściowych zmianach funkcji planowanych obiektów, tak by zdywersyfikować ryzyko dewelopera i banku, a zarazem lepiej dopasować obiekt do potrzeb klienta.
Nieprzerwanie rozwija się sektor hotelowy: oprócz ciągłego zainteresowania sieci hotelowych ekspansją w Polsce zanotowaliśmy ostatnio w tym sektorze transakcje inwestycyjne. Ich charakter wskazuje na to, czego możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach na rynku nieruchomości: szansę na sukces w nowej rzeczywistości rynkowej mają tylko najlepsze lokalizacje, najatrakcyjniejsze nieruchomości, rynki najbardziej stabilne w długiej perspektywie.
[b]Wojciech Pisz, Associate z Grupy Rynków Kapitałowych Cushman & Wakefield[/b]
– Największym zainteresowaniem inwestorów cieszą się średniej wielkości budynki biurowe w centrum Warszawy oraz transakcje typu Sale & Leaseback (czyli transakcje sprzedaży nieruchomości z równoczesnym podpisaniem umowy najmu przez sprzedającego) we wszystkich sektorach.Z punktu widzenia inwestorów tego typu projekty wydają się na dzisiejsze czasy najbezpieczniejsze i dające stosunkowo zadowalające zyski. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA