fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

E-sklepy nie dają się kryzysowi

Zakupy przed komputerem
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Rośnie ilość i wartość zamówień w sieci. Zmieniają się preferencje kupujących. Dlatego spada liczba firm, które sprzedają w sieci elektronikę. Popularnością cieszą się ubrania i buty
O tym, że polskie e-sklepy wybronią się przed kryzysem, „Rz” pisała już kilka razy. Świeże badania podsumowujące wyniki handlu internetowego w I półroczu potwierdzają tę tezę. 32,11 proc. e-sklepów odnotowało w tym czasie obroty większe niż w analogicznym okresie ub. roku – wynika z badania, jakie przeprowadziła firma IAI-Shop.com, sprzedająca oprogramowanie do tworzenia i prowadzenia wirtualnego handlu.
Średni przychód przebadanych sklepów wyniósł w pierwszym półroczu 2009 r. 430 tys. zł. To wyraźnie więcej niż w tym samym okresie 2008 r. ( 325,6 tys. zł). Mimo spowolnienia gospodarczego Polacy nie ograniczyli swoich zakupów w Internecie. Przeciwnie – w pierwszym kwartale 2008 r. średnia ilość zrealizowanych zamówień wynosiła ok. 800, podczas gdy w pierwszym kwartale 2009 r. ta liczba zbliżyła się już do tysiąca.
W tym samym czasie zwiększyła się także średnia wartość składanego w sieci zamówienia – z 181,37 zł (I kw. 2008 r.) do 228,76 zł (I kw. 2008 r.). W całym pierwszym półroczu 2008 r. średnia wartość zamówienia wynosiła 195,67 zł, a w 2009 r. – 206,01 zł, co daje 15,5-proc. wzrost.
W stosunku do ubiegłego roku zmniejszyła się liczba firm sprzedających elektronikę, książki i multimedia – towary do niedawna najbardziej chodliwe w Internecie.
– Obecnie najszybciej sprzedają się ubrania i obuwie. Bardzo szybko rośnie branża dom i ogród oraz artykuły wyposażenia wnętrz – mówi Sebastian Muliński.
Nowym trendem jest zmniejszające się znaczenie aukcji (wiele przebadanych przez IAI-Shop.com sklepów sprzedaje towary zarówno przez stronę internetową, jak i na portalach aukcyjnych). Procentowy udział wartości towarów kupionych poprzez aukcje w ogólnej ilości zrealizowanych zamówień to wg IAI-Shop.com zaledwie ok. 0,75 proc. (II kw. 2009 r. ).
[wyimek]15,5 proc. wzrosła średnia wartość zakupów w polskich e-sklepach w II kwartale rok do roku[/wyimek]
Jednym z powodów mogą być ograniczenia Allegro, najpopularniejszego portalu aukcyjnego w Polsce, który staje się zbyt ciasny dla sprzedawców o największym obrocie.
– Allegro nie oferuje odpowiednich narzędzi informatycznych do zarządzania dużą sprzedażą, a prowizje nie należą do najniższych. Dlatego obecność na Allegro traktujemy już tylko marketingowo, jako okno wystawowe – mówi „Rz” właściciel średniej wielkości sklepu internetowego z elektroniką.
System Istore, zaproponowany dużym sprzedawcom przez Allegro, nie okazał się sukcesem.
- Sklep stworzony na platformie Istore jest oddzielną stroną internetową, niepromowaną na Allegro, na które zagląda najwięcej klientów. Mimo to Allegro żąda taki samych prowizji jak w przypadku obecności na portalu – narzekają sprzedający, którzy zdecydowali się na rozmowę z „Rz”.
W badaniu IAI-Shop.com wzięło udział ponad 100 e-sklepów. To zaledwie ułamek całej krajowej branży e-commerce. Jednak jest to pierwsze badanie, które nie opiera się na ankietach i deklaracjach przedsiębiorców. Zostało przeprowadzone w zautomatyzowany sposób, a zebrane liczby odzwierciedlają rzeczywiste przepływy gotówki i ilość sprzedanych towarów.
– System pozwala na zebranie takich informacji nawet bez wiedzy sprzedającego – mówi Sebastian Muliński, założyciel i prezes IAI SA. – Dzięki temu wypełniający ankiety przedsiębiorcy przedstawiają sytuację swojej firmy w lepszym świetle niż w rzeczywistości – dodał.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA