fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Łatwiej negocjować ceny tam, gdzie jest najwięcej projektów

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Coraz więcej klientów odwiedza biura deweloperów i pośredników. Szukają głównie tańszych i mniejszych lokali, zwłaszcza nowych
[b]W Warszawie[/b] zapasy mieszkań z pierwszej ręki stopniowo topnieją. – Lokalizacje charakteryzujące się dość dużym zagęszczeniem inwestycji, jak Miasteczko Wilanów, umożliwiają negocjacje z deweloperami i uzyskanie w cenie wykończenia lokalu – zauważa Anna Berezowska z Ober-Haus.
Jej zdaniem na rynku wtórnym w stolicy, gdy dochodzi do konkretnych rozmów i szczegółowych ustaleń transakcji, cena sprzedaży bywa niższa nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych w stosunku do ceny ofertowej. Najbardziej popularne wśród klientów są dwu – trzypokojowe mieszkania za 300 – 400 tys. zł oraz kawalerki za 250 tys. zł.
[b]W Krakowie[/b] sierpień przyniósł pewne ożywienie. Rynek ten jednak w porównaniu z innymi miastami oparł się dalszej korekcie cen. – W przypadku niektórych lokalizacji, takich jak Krowodrza czy Bronowice, mamy do czynienia z podwyżkami – twierdzą pośrednicy z Ober-Haus. Klienci szukają także ofert w dalszych częściach miasta, takich jak Kliny czy Opatkowice, ze względu na przystępne ceny.
Na rynku wtórnym część sprzedających nie chce obniżać cen lub wręcz wycofuje oferty w oczekiwaniu na lepszą koniunkturę. Zainteresowaniem cieszą się głównie małe mieszkania za 300 – 350 tys. zł.
[b]W Trójmieście[/b] pośrednicy zanotowali większy ruch zarówno w biurach pośrednictwa, jak i w biurach sprzedaży deweloperów. Jednocześnie ciągle słabnie zainteresowanie domami jednorodzinnymi, szczególnie z rynku wtórnego, w dzielnicach miejskich. Zdaniem pośredników prawdopodobnie ich ceny będą spadać lub podaż zostanie ograniczona.
[b]Na poznańskim rynku[/b] deweloperskim, gdzie jest mało nowych projektów, można kupić przede wszystkim mieszkania bardzo małe albo duże. Tymczasem klienci szukają głównie dwóch pokoi lub apartamentów o pow. powyżej 120 mkw. Rośnie natomiast liczba transakcji z drugiej ręki, gdyż właściciele godzą się na znaczne obniżki. Ceny transakcji sięgają obecnie 5 – 6 tys. zł za mkw.
– W sierpniu mieliśmy duży napływ klientów poszukujących mieszkań jedno- i dwupokojowych dla studentów. Wzrosło także zainteresowanie odrestaurowanymi kamienicami oraz budynkami z lat 80. i 90. – opowiada Dariusz Ciborowski z Ober-Haus.
[b]W Łodzi[/b] panuje marazm. I z tego powodu nowe projekty pozostają w zawieszeniu. Klienci pytają przeważnie o lokale o powierzchni ok. 50 mkw. za co najwyżej 220 tys. zł, a takich ofert deweloperzy nie mają. Poszukującym pozostaje więc rynek wtórny, gdzie wybór jest duży, zwłaszcza w osiedlach z wielkiej płyty. – Klienci nadal takie lokale kupują, mimo że dość długo przebierają w ofertach – mówi Monika Kazimierczak z Ober-Haus.
[b]W Katowicach[/b] pośrednicy notują niewiele transakcji. – Jedynie klienci posiadający gotówkę bądź wysoką wartość wkładu własnego decydują się na zakup nieruchomości zarówno w celach mieszkaniowych, jak i inwestycyjnych. Szukają atrakcyjnych ofert, często poniżej cen rynkowych. Ponadto ostatnio pojawia się coraz więcej pytań o mieszkania w przedwojennych kamienicach w południowej części miasta – mówi Iwona Szydlik z Ober-Haus.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA