fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Przy dzieleniu spadku uwzględnia się darowizny

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ustalenie należnej części spadku czy zachowku to niejedyne problemy spadkowe. Ile danej osobie ma przypaść, zależy też od darowizn spadkodawcy
Krótko mówiąc, to, że syn dostanie jedną trzecią spadku po ojcu np. w zbiegu z siostrą i matką, nie oznacza, że dostanie 1/3 np. domu czy nawet działki łatwej do podziału. Może się okazać, że należy mu się więcej albo mniej.
[srodtytul]Co do podziału[/srodtytul]
Przy dziale spadku, co należy odróżnić od stwierdzenia nabycia spadku, w którym sąd (lub notariusz w poświadczeniu dziedziczenia) określa, kto i w jakim ułamku dziedziczy spadek, dochodzi kwestia zaliczania właśnie wcześniejszych darowizn spadkodawcy.
– Więcej procesów dotyczy zachowku, tam jest też więcej emocji – wskazuje adwokat Zygmunt Olchowicz, specjalista od spraw spadkowych.
Zachowek polega zwykle na tym, że jeśli zmarły zapisze w testamencie spadek komuś innemu niż jego najbliżsi krewni czy małżonek, mają oni prawo do części schedy: zasadniczo połowy, a jeśli są niepełnoletni bądź trwale niezdolni do pracy – do 2/3 tego, co by normalnie dostali.
Nie wszyscy spadkobiercy są uprawnieni do zachowku, bo tylko ci najbliżsi (art. 991 § 1 kodeksu cywilnego): dzieci spadkodawcy, a gdy zmarły przed spadkodawcą, ich dzieci, czyli wnuki, prawnuki itd., oraz jego małżonek, wreszcie rodzice spadkodawcy (ale wtedy, gdy nie ma dzieci).
[srodtytul]Zaliczanie darowizn[/srodtytul]
Wówczas pojawia się kwestia zaliczania darowizn do schedy lub do zachowku. Zdarzyć się bowiem może, że uprawniony do zachowku już wcześniej coś dostał. Wtedy występuje tylko o jego uzupełnienie.
Przy obliczaniu zachowku dolicza się darowizny spadkodawcy bez zapisów i poleceń, ale nie wszystkie. Nie dolicza się drobnych darowizn, zwyczajowo w danym środowisku przyjętych, np. ślubnych prezentów, chyba że był cenny, np. droga biżuteria czy auto – takie się wlicza (art. 994 k. c.). Nie wlicza się też darowizn dokonanych więcej niż dziesięć lat przed śmiercią na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku.
Z kolei darowizny uczynione przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku zalicza się do niego (i przy rozliczeniu o tyle zmniejsza się należność od spadkobierców). Jeżeli uprawnionym do zachowku jest dalszy zstępny spadkodawcy, np. wnuk, zalicza się mu także darowiznę uczynioną jego ojcu lub matce (art. 996 k. c.).
Jeżeli uprawnionym do zachowku jest syn, wnuczek, zalicza mu się na zachowek poniesione przez spadkodawcę koszty wychowania oraz wykształcenia ogólnego i zawodowego, jeżeli przekraczają przeciętną miarę w danym środowisku (art. 997 k. c.). Jeśli więc większość młodzieży wokół kończy zawodówki czy szkołę średnią, a spadkodawca sfinansował wnuczkowi studia, to o te koszty zachowek będzie zmniejszony.
[srodtytul]Pieniądze i emocje[/srodtytul]
– Sprawy spadkowe należą do najtrudniejszych: każdy ma swoją wizję podziału, każdy inaczej wycenia dany składnik i pamięta, co kto dostał od ojca 20 – 30 lat wcześniej – wskazuje adwokat Adam Paradowski. – Jedna sensowna rada jest taka: by zacisnęli zęby, gdyż zimne kalkulacje mogą dać więcej niż emocje i kłótnie rodzinne.
Nieco inne są zasady zaliczania darowizn przy tzw. dziedziczeniu z ustawy, a więc gdy nie ma testamentu.
[ramka][b]Gdy nie ma testamentu[/b]
- Przy tzw. dziedziczeniu ustawowym (gdy nie ma testamentu) też dochodzi do zaliczania darowizn na poczet spadku i spadkowych rozliczeń, ale tylko gdy jest dzielony między zstępnymi (dzieci, wnuki) albo między nimi i małżonkiem zmarłego. Spadkodawca może jednak nałożyć obowiązek zaliczenia darowizny na innych jego spadkobierców.
- Zobowiązani są oni do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn, chyba że z jego oświadczenia lub z innych okoliczności wynika, że dokonał ich ze zwolnieniem od tego obowiązku.
- Gdy jednak darowizna przewyższa wartość należnego spadkobiercy spadku, nie musi przy rozliczeniach zwracać owej nadwyżki. (na podstawie art. 1039 – 1040 k.c.)[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA