fbTrack

Medycyna i zdrowie

Dziurawe głowy psychopatów

Hannibal Lecter (tu grany przez Anthony’ego Hopkinsa) to najbardziej znany kinowy psychopatyczny morderca. Inteligentny i bez trudu manipulujący ludźmi
AFP
Tajemnice umysłu. Zachowanie morderców i gwałcicieli można wyjaśnić zmianami w budowie ich mózgów – twierdzą brytyjscy psychiatrzy.
U poddanych badaniom psychopatów naukowcy zauważyli uszkodzone połączenie obszarów mózgu sterujących emocjami i podejmowaniem decyzji. Im większe były te dziury, tym silniejsza skłonność do przestępczych działań – twierdzi dr Michael Craig z Instytutu Psychiatrii King’s College Hospital.
[srodtytul]Kłopot z komunikacją[/srodtytul] To, że zbrodnicze postępki psychopatów mogą się wiązać z zaburzeniami funkcjonowania mózgu, podejrzewano od dawna. Świadczyły o tym m.in. wyniki badań, w których osoby ze zmianami zachowywały się agresywnie. Zidentyfikowano również różnice w działaniu ciała migdałowatego i kory przedczołowej u psychopatów. Teraz udało się te odmienności precyzyjnie zlokalizować i zmierzyć.
– Odkryliśmy, że połączenia u psychopatów nie są tak dobre jak u normalnych ludzi – mówi agencji Reuters dr Craig. – Określiłbym to jako drogę między dwoma obszarami mózgu. U psychopatów jest ona dziurawa i generalnie źle utrzymana. [wyimek]Badania brytyjskich naukowców to kolejny dowód łączący zachowania przestępcze z budową anatomiczną i funkcjonowaniem mózgu[/wyimek] Szlak komunikacyjny, o którym mówi naukowiec, to tzw. pęczek haczykowaty łączący ciało migdałowate z korą przedczołową. Uważa się, że ten pierwszy region odpowiada za przetwarzanie emocji i podniecenia. Drugi – za podejmowanie decyzji i kontrolę emocji. Osoby z uszkodzeniami kory przedczołowej mogą się stać wulgarne i impulsywne, a także bezkrytyczne wobec siebie. W eksperymencie opisywanym w „Molecular Psychiatry” dr Craig oraz Declan Murphy i Marco Catani przebadali dziewięć normalnych osób oraz dziewięciu psychopatów (m.in. wielokrotnych morderców, dusicieli, gwałcicieli, sprawców porwań i uwięzień). – Próby nakłonienia tych ludzi do wzięcia udziału w podobnym badaniu, włożenie ich do skanera i radzenie sobie z ochroną nie były łatwą sprawą – przyznaje dr Craig. [srodtytul]Złapać, zanim zabiją[/srodtytul] Naukowcy skorzystali z nowej metody badania pracy umysłu – rezonansu magnetycznego z obrazowaniem tensora dyfuzji (DT-MRI). Pozwala ona śledzić połączenia nerwowe w mózgu. Jakie skutki dla medycyny i wymiaru sprawiedliwości może mieć odkrycie Brytyjczyków? Czy oznacza, że psychopatów, potencjalnych zbrodniarzy, będzie można wykrywać skanowaniem mózgu? – Na dyskusję o tym, jakie to ma znaczenie moralne dla społeczeństwa i jak społeczeństwo chce rozwiązać ten problem, jest jeszcze za wcześnie – zastrzega dr Michael Craig. – Na razie najważniejsze jest ustalenie, skąd się biorą te ubytki. Czy ludzie się z nimi rodzą, czy powstają w dzieciństwie, czy może są konsekwencją jeszcze czegoś innego? Badania te pozwolą na precyzyjne diagnozowanie zaburzeń osobowości. Psychopaci, również ci niebezpieczni dla społeczeństwa, są świetnymi kłamcami i potrafią manipulować innymi ludźmi np. w celu uniknięcia wyższej kary. W przyszłości możliwe będzie nawet stworzenie terapii łagodzącej lub usuwającej psychopatię. Ale do tego potrzebne są dalsze badania – podkreślają autorzy. – Znaczenia tych badań nie sposób przecenić. Ubytki w strukturze mózgu przestępców niosą implikacje dla naukowców, lekarzy i wymiaru sprawiedliwości – mówi Craig. [srodtytul]Guz pedofila[/srodtytul] Nowe doniesienia Brytyjczyków to kolejny dowód ściśle łączący zachowania przestępcze z budową anatomiczną mózgu. Przed rokiem naukowcy z Uniwersytetu Cincinnati stwierdzili, że uszkodzenia mózgu sprawiają, iż ludzie stają się bardziej agresywni i statystycznie częściej trafiają do więzienia. W badaniu rezonansem magnetycznym ubytek komórek w tzw. przednim zakręcie obręczy oszacowano na ok. 1 proc. Jeszcze mocniejsze dowody zgromadzono w przypadku pedofilii. Badania przestępców rezonansem magnetycznym na Uniwersytecie Yale i w kanadyjskim Centrum Uzależnień i Zdrowia Psychicznego wykazały, że tego typu skłonności mogą się łączyć z mniejszą objętością płatów skroniowych i ciemieniowych, a także niższą aktywnością podwzgórza. Najciekawszy wydaje się jednak przypadek 40-letniego nauczyciela w USA, który nagle zaczął się interesować pornografią, również z udziałem dzieci. Ponieważ skarżył się na bóle głowy, wykonano skanowanie mózgu. Lekarze odkryli, że w korze przedczołowej mężczyzny znajduje się spory guz nowotworowy. Gdy go usunięto, zachowanie pacjenta wróciło do normy. Po kilku miesiącach zainteresowanie pornografią wróciło – badania wykazały, że to nawrót choroby. Guz powtórnie usunięto, a wraz z nim pedofilskie skłonności. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.koscielniak@rp.pl]p.koscielniak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL