Prawo karne

Taryfa ulgowa dla ekstraklasy

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Kluby piłkarskie będą miały czas do końca roku, aby dostosować swoje stadiony do podwyższonych standardów bezpieczeństwa, jakie wprowadza wchodząca w życie ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych – dowiedziała się „Rz”
Przepisy mają obowiązywać od najbliższej soboty ([link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=308542]DzU nr 62, poz. 504[/link]). Dzięki nim za trzy lata podczas Euro 2012 na polskich stadionach ma być w końcu bezpiecznie. Pełna identyfikacja kibiców, klubowy zakaz stadionowy i rezygnacja z miejsc stojących mają sprawić, że chuligaństwo na meczach przestanie być bezkarne.
Jak zapewniły nas wczoraj największe polskie kluby, nowe przepisy, głównie te związane z monitoringiem i likwidacją miejsc stojących, są im niestraszne, choć nie unikną zapewne komplikacji. Nawet jeśli jednak do nich dojdzie, klubom nie grożą żadne kary. [wyimek]Kluby zapewniają, że są gotowe do stosowania zakazu stadionowego[/wyimek]
[b]– Dajemy im czas do końca roku, by spokojnie podczas jesiennych rozgrywek przygotowywały stadiony do nowej rzeczywistości – mówi Adam Rapacki, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. [/b] Na lepsze traktowanie nie mogą jednak liczyć pseudokibice. Dla nich surowsza ustawa zaczyna obowiązywać bez taryfy ulgowej. [srodtytul]Lech sobie poradzi[/srodtytul] Tak będzie np. w Poznaniu. – Pierwsze trzy kolejki Lech będzie grał na stadionie we Wronkach, bo poznański jest w trakcie przebudowy – mówi „Rz” Joanna Dzios, rzeczniczka klubu. Problem w tym, że na obiekcie we Wronkach nie działa pełny system identyfikacji kibiców i nie można odczytać kart kibica. – To zbyt drogie przedsięwzięcie, by uruchamiać tam system na trzy kolejki – mówi Dzios. Ale zapewnia, że bilety są wydawane jedynie na podstawie kart ze wszystkimi danymi kibica. W związku z tym klub jest w stanie tak zorganizować identyfikację, by kibice siedzieli na wyznaczonych numerkami krzesełkach. Pewien problem ma też Chorzów. – Z wprowadzeniem elektronicznego systemu identyfikacji osób wstrzymujemy się do ogłoszenia przez Wydział do spraw Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN konkretnych wymagań – mówi Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy Ruchu Chorzów. I dodaje, że w ten sposób Ruch chce uniknąć inwestowania w system, który potem trzeba będzie zmieniać i dostosowywać do ogólnych wymagań. – Dziś opieramy się na identyfikatorach, bez których kibice nie mogą wejść na mecze. Na podstawie danych z identyfikatorów stworzyliśmy bazę kibiców. Dzięki niej wiemy, kto jest na stadionie w czasie meczu, łatwiej nam też ustalić tożsamość kibiców sprawiających kłopoty – twierdzi. – Nasz system identyfikacji kibiców spełnia większość wymagań określonych w nowej ustawie. Czekamy na wytyczne Wydziału Bezpieczeństwa PZPN co do zapewnienia kompatybilności naszego systemu z systemem ogólnokrajowym – twierdzi Małgorzata Korny, dyrektor do spraw organizacyjnych WKS Śląsk Wrocław. – W klubie właśnie kończą wdrażanie elektronicznych kart kibica. Zawierają one dane personalne kibica, na kartę wbija się też bilet na mecz. Bilety sprzedawane są na konkretnie określone miejsca. Dzięki temu z bazy danych możemy uzyskać informacje, kto i w jakim miejscu jest na stadionie. W okresie przejściowym, w czasie oczekiwania na wyrobienie kibicowi karty, wejście na stadion odbywa się na podstawie biletu zawierającego numer PESEL i dokumentu stwierdzającego tożsamość kibica. Od tego sezonu wyłączyliśmy sprzedaż biletów na miejsca stojące, których do tej pory było 136. Kibice byli temu niechętni, ale musieli zaakceptować – mówi dyr. Korny. Według niej likwidacja miejsc stojących jest jak na polskie warunki zbyt daleko idącym wymaganiem. Przypomina, że takie miejsca, a nawet całe trybuny są na stadionach w innych krajach. Taki zakaz często zamyka stadiony dla kibiców – dodaje. [srodtytul]Legia bez problemu[/srodtytul] – Większość nowości, które wprowadza nowa ustawa, na stadionie Legii działa już od kilku lat. Nie czynimy więc żadnych gorączkowych przygotowań – mówi Michał Kocięba, rzecznik warszawskiego klubu. Jego zdaniem najważniejsze są: dobry monitoring i pełna identyfikacja kibiców. – Jeśli zadziałają, gwarantują sukces, czyli szybkie ukaranie kiboli. [b]Wszystkie kluby zapewniają, że są gotowe do orzekania zakazów wstępu na stadiony. [/b] – To nieprawda, że czekaliśmy na taki przepis, by pozbyć się niektórych kibiców – mówi Kocięba. – W interesie klubu leży, by na stadiony przychodziło jak najwięcej ludzi rzeczywiście chętnych do obejrzenia widowiska sportowego i kibicowania ulubionej drużynie. Przemysław Urbański, rzecznik prasowy MKS Cracovia, twierdzi, że przy orzekaniu zakazów klub będzie się konsultował ze stowarzyszeniem kibiców. [ramka][b]Co zmienia ustawa[/b] - Za wnoszenie lub posiadanie na meczach materiałów pirotechnicznych i innych niebezpiecznych przedmiotów grozić będzie grzywna, ograniczenie wolności albo od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. - Przewidziano także kary dla spikerów, którzy zamiast zachęcać do kibicowania, sprawią, że publiczność stanie się agresywna. - Na stadionach nie wolno będzie pokazywać się w kominiarkach czy innych okryciach, które sprawią, że obraz monitoringu nie pozwoli na identyfikację kibica. - Wprowadza się tzw. zakaz klubowy, który pozwoli organizatorom imprez sportowych (którzy najlepiej znają swoich kibiców) na zakazanie wstępu na swoje imprezy osobom łamiącym regulamin.[/ramka][i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lukaszewicz@rp.pl]a.lukaszewicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL