fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Schumacher czeka na krok Ferrari

Michael Schumacher
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Szykuje się sensacyjny powrót króla wyścigów. Michael Schumacher jest gotów rozważyć propozycję zastąpienia rannego w wypadku Felipe Massy.
Były kierowca Ferrari, który zakończył karierę przed trzema laty czeka na propozycję ze strony władz zespołu.
- Jeśli Ferrari złoży podobną ofertę, Michael na pewno poważnie ją rozważy - zapewniła Sabine Kehm, rzeczniczka kierowcy, który karierę zakończył w 2006 roku. - W normalnych okolicznościach, powiedziałabym, że nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem, ale tym razem sytuacja jest nieco inna - dodała. Na przeszkodzie do spełnienia marzeń wielu fanów "Czerwonego Barona", mogą stanąć jednak urazy, których Schumacher nabawił się w lutym, kiedy na torze Catalunya pod Barceloną testował motocykl klasy superbike. – Nie jestem pewna czy jego szyja będzie na tyle sprawna, aby mógł bez przeszkód prowadzić samochód Formuły 1. Nie zapominajmy także, że Michael to już czterdziestolatek – tonowała nastroje Kehm.
Massa wciąż przebywa w szpitalu, po tym, jak w trakcie Grand Prix Węgier uderzyła go w głowę sprężyna urwana z innego samochodu. Brazylijczyk odzyskał przytomność, ale ma uraz czaszki oraz oka. Nie pamięta też szczegółów zdarzenia. Lekarze nisko oceniają jego szansę na powrót do ścigania jeszcze w bieżącym sezonie. Co więcej - pod znakiem zapytania stoi jego dalsza kariera w roli kierowcy F1. Jego menedżer zaprzecza jednak spekulacjom jakoby miał zastąpić Massę w najbliższych wyścigach. – Michael musiałby się zmierzyć z niewyobrażalną presją, wszyscy oczekiwaliby zwycięstwa. Kiedy jeździł regularnie dążył do perfekcji – tłumaczył. – Tym razem mielibyśmy jednak do czynienia z hazardem, a to nie w jego stylu – mówił na łamach The Daily Mail. Schumacher zdobył siedem tytułów mistrza świata Formuły 1. Za kierownicą Ferrari przeżywał złoty okres swojej kariery.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA