Biznes

Nadchodzi rewolucja na polskich torach

PKP Polskie Linie Kolejowe zostaną w przyszłym roku wyłączone z grupy PKP i będą podlegać bezpośrednio ministrowi infrastruktury
– To będzie rewolucja – zapowiada minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. – Na takie zmiany od dłuższego czasu naciskała Komisja Europejska.
Obecnie zarządzająca torami PLK są zależne od PKP, a więc mają tego samego właściciela co przewoźnicy, którzy płacą im za użytkowanie torów, czyli PKP Cargo i InterCity. – To budzi wątpliwości, czy wysokość umów nie jest sterowana odgórnie – przyznaje Krzysztof Groblewski, członek zarządu PKP PLK. Zanim nastąpi wydzielenie PLK z grupy PKP, musi zostać zaktualizowana rządowa strategia dla kolei. Jak zapowiedział Grabarczyk, ma to nastąpić do końca września. – Zmiany legislacyjne nastąpią prawdopodobnie na przełomie roku. A faktyczne wydzielenie PLK – w 2010 r. – przewiduje minister.
[wyimek]250 mln zł wyda w tym roku na remonty infrastruktury spółka PKP Polskie Linie Kolejowe[/wyimek] Sama spółka wiąże ze zmianami duże nadzieje. W tym roku budżet PKL wyniósł 3 mld zł, jednak w efekcie spadku liczby przewozów PKP Cargo przychody zmniejszą się o 20 proc. – To oznacza, że zamiast planowanych 600 mln zł na remonty infrastruktury PLK wyda tylko 250 mln. Część inwestycji musieliśmy odłożyć – przyznaje Groblewski. Dlatego PLK złożyły w ministerstwie projekt długofalowego finansowania. Chodzi o 1,5 mld zł rządowych dotacji na remont i utrzymanie torów. To połowa obecnego budżetu. – Według naszych analiz potrzeba 1,5 – 1,8 mld zł rocznie, by zatrzymać degradację torowisk i przyspieszyć wymianę rozjazdów – ocenia Adrian Furgalski, szef Zespołu Doradców Gospodarczych Tor. – Pytanie, czy w czasach kryzysu ta dotacja nie będzie mniejsza. Wówczas może się okazać, że spółka nie będzie w stanie utrzymać części linii. Dla niektórych tras może to oznaczać likwidację. Ale wydzielenie PLK to dobry ruch. Nie wiadomo jeszcze, czy wydzielona z PKP spółka będzie miała formę spółki akcyjnej czy agendy rządowej na wzór Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Na pewno nie będzie żadnych zwolnień – zapewnia Krzysztof Groblewski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL