Biznes

Lider spokojny, ostra walka o kolejne miejsca

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Największy producent wody dystansuje konkurentów. Nie jest wykluczone, że aby umocnić swoją pozycję, zdecyduje się na przejęcia
– W tym roku nasze przychody powinny się zwiększyć o 13 – 14 proc. – mówi „Rz” Marek Wojtyna, prezes należącego do koncernu Danone Żywca Zdroju, lidera polskiego rynku wody butelkowanej.
W 2008 r. przychody Żywca wzrosły o 19 proc., do 500 mln zł. Chociaż tempo, w jakim rośnie w tym roku sprzedaż spółki, jest wolniejsze, to nadal jest ono wyższe od średniej rynkowej: – W pierwszej połowie tego roku sprzedaż wody zwiększyła się w Polsce o 5,2 proc. W tym czasie Żywiec Zdrój poprawił swoją o ok. 9 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 2008 r. – zaznacza Wojtyna. Po sześciu miesiącach 2009 r. udziały Żywca pod względem wartości sprzedaży wyniosły 31,7 proc. Do końca roku firma chce zwiększyć je nawet do 33 proc. Na tym jej plany zdystansowania konkurentów się nie kończą. – Jesteśmy w stanie jeszcze przez kilka lat zwiększać nasze udziały rynkowe o ok. 1,5 proc. rocznie – uważa Wojtyna. Taki stopniowy wzrost możliwy jest bez zmiany dotychczasowej strategii opartej na promowaniu jednej marki. – Uważamy, że w naszym zasięgu jest nawet 40 proc. udziałów w polskim rynku wody. Jednak osiągnięcie takiego poziomu oznacza rozbudowanie naszej oferty – mówi Wojtyna. Na razie Danone nie zdecydował, czy jego firma stworzy kolejną markę czy też przejmie już istniejącego producenta wody.
Pozycja rynkowa Żywca na razie nie jest zagrożona. Ostra walka toczy się o pozostałe miejsca na podium. W 2008 r. na drugie miejsce przesunęła się Cisowianka, której dystrybutorem są Polskie Zdroje. Trzecie miejsce należy do Nałęczowianki produkowanej przez Nestle. Zdaniem Wojtyny w tym roku sprzedaż wody może zwiększyć się w Polsce o 4 – 5 proc. Uważa on, że wzrost w takim tempie możliwy jest także w kolejnych latach. Statystyczny Polak wypija ok. 70 l wody rocznie. Adam Bogacz, właściciel firmy AKB Consulting, zwraca uwagę, że średnie spożycie w Polsce jest nadal o ok. 20 l niższe niż np. w Niemczech. Rywalizacja o udziały rynkowe to niejedyne wyzwanie dla producentów. – Problemem stają się zatory płatnicze. Coraz więcej hurtowni i sieci wstrzymuje płatności, co przekłada się na kondycję finansową producentów wody – uważa Paweł Zieliński, współwłaściciel GFT Goldfruct, producenta Kingi Pienińskiej. W branży mówi się, że najmniejszym firmom grozi bankructwo. Zdaniem Roberta Paczesnego, dyrektora ds. sprzedaży tradycyjnej w Ustroniance, można się spodziewać większej liczby przejęć. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=b.drewnowska@rp.pl]b.drewnowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL