Edukacja

Szachy do szkół!

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Kiedyś grywali w nie królowie, książęta i wodzowie, a już wkrótce szachy mogą stać się obowiązkowym przedmiotem w szkołach podstawowych. Mają pomóc dzieciom logicznie myśleć, doskonalić umysł i przygotowywać do dorosłości.
Chce tego obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej projektu ustawy o wprowadzeniu obowiązkowej nauki gry w szachy w szkołach.
— Mamy już wymagane tysiąc podpisów i w sierpniu złożymy do marszałka Sejmu wniosek o zbieranie w całym kraju podpisów, by wystąpić z projektem ustawy — zapowiada pełnomocnik komitetu Maciej Karasiński, były Podkarpacki Kurator Oświaty w Rzeszowie. — Musimy zebrać co najmniej sto tysięcy, ale nie będzie z tym problemu, bo z całego kraju dostajemy sygnały od osób i instytucji, które popierają naszą inicjatywę i chcą się włączyć w zbieranie podpisów — dodaje. [srodtytul] Klarowne zasady i piękno gry[/srodtytul]
W minioną sobotę inicjatywę poparło Walne Zgromadzenie Polskiego Związku Szachowego. — Popieram z całego serca idę wprowadzenia szachów do szkół — mówił prezes PZSz Tomasz Sielicki, członek rady nadzorczej Sygnity SA oraz Budimexu. Inicjatorzy mają nadzieję, że jeszcze w tym roku do laski marszałkowskiej zostanie złożony projekt ustawy, by szachy stały się w szkołach przedmiotem obowiązkowym. Maciej Karasiński przekonuje, że doświadczenia wielu stuleci związane z historią szachów pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że gra w szachy przyciągała i przyciąga ludzi ze względu na klarowne zasady gry oraz piękno zawarte w bezustannym rozwoju nowych sytuacji na szachownicy. — Popularność szachów wśród królów, książąt, wielkich wodzów, a współcześnie wśród ludzi nauki i władzy dowodzi, że szachy są cenione, bo kształtują ludzką mądrość — podkreśla Karasiński. Opowiada, że jako nauczyciel i pedagog wielokrotnie doświadczał jak młody, nadpobudliwy uczeń nie potrafiący skupić się kilka minut, by wysłuchać nauczyciela, rodzica, rady kolegi - po systematycznej grze w szachy zmienia się w osobę zrównoważoną i opanowaną. — Młodzi ludzie nie mają świadomości jaką siłą jest ich rozum. Szachy pozwalają przemyśleć problem i odnaleźć lepsze rozwiązanie — zaznacza. [srodtytul]Dziecko rozbudza zdolności twórcze[/srodtytul] Dyrektorzy wielu szkół w kraju już wprowadzili nieobowiązkowe lekcje gry w szachy i klasy szachowe. Przekonują, że grający w szachy lepiej radzą sobie z opanowywaniem nowego materiału. W Społecznej Szkole Podstawowej nr 2 w Białymstoku nauczanie gry w szachy wprowadzono już na początku lat dziewięćdziesiątych. Obecnie w Podlaskiem w kilkunastu szkołach w wybranych klasach dzieci poznają grę w szachy. — Podczas gry, gdy dziecko jest zaangażowane i przedstawia w myślach figury - rozbudza swoje zdolności twórcze, a to z kolei wpływa korzystnie na wyobraźnię i fantazję młodego człowieka. Mnogość kombinacji i planów na 64 polach szachownicy zmusza do logicznego myślenia — podkreśla Kamila Klimaszewska, przed laty jedna z czołowych szachistek w kraju, absolwentka Podyplomowego Studium Trenerów Szachowych AWF w Warszawie. W Białymstoku od 20 lat prowadzi Sekcję Szachową w Młodzieżowym Domy Kultury. — Gra w szachy wpływa na rozwój dziecka, ma przełożenie w życiu dorosłym i powinna znaleźć się w programach nauczania w możliwie największej ilości szkół — zaznacza. [srodtytul]Koncentracja umysłu[/srodtytul] Jedną z pierwszych szkół w kraju w których powstały klasy szachowe była podstawówka w Kartuzach na Kaszubach. Dyrekcję placówki przekonały do tego bardzo dobre wyniki w nauce uczniów grających w klubie szachowym. Podobnie było w Zespole Szkół w Zamościu, gdzie cztery lata temu wprowadzono szachy do planu zajęć. W gminie Czarna pod Dębicą już we wszystkich podstawówkach dzieci uczą się królewskiej gry. — Udało nam się pozyskać pieniądze z Unii Europejskiej i przez cały rok dzieci uczyły się gry w szachy przez cztery godziny tygodniowo — mówi dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Przeworsku Bogdan Sebzda. Szkoła chce prowadzić zajęcia szachowe nawet, jak nie uzyska pieniędzy na kolejny program szachowy. — Szachy to przede wszystkim koncentracja umysłu tak bardzo potrzebna w matematyce. Rozwijają myślenie twórcze, wymuszają zastanowienie się nim cokolwiek się zrobi — zaznacza dyrektor Sebzda. Projekt inicjatywy ustawodawczej przewiduje kilka rozwiązać obowiązkowej nauki gry w szachy. Najprostszy ma zobowiązać nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, by nauczyli uczniów gry w szachy. Możliwe jest też wprowadzenie przedmiotu szachy z określoną liczbą godzin. Proponuje się jedną godzinę tygodniowo przez rok. Innym rozwiązaniem może być wprowadzenie szkolnych kursów nauki gry w szachy, na przykład trwających sześć miesięcy po dwie godziny z obowiązkowym ich zaliczeniem przez uczniów. — Propozycje wdrożenia obowiązkowej nauki gry w szachy można mnożyć — podkreśla Maciej Karasiński. Na Podkarpaciu od września rusza program szkolenia nauczycieli na instruktorów gry w szachy. [link=http://mkarasinski.pl/?p=77&dzial=29" "target=_blank]Strona Macieja Karasińskiego[/link] [ramka]Szachy są najpopularniejszą grą planszową na świecie. Istnieje 156 związków szachowych zrzeszonych w Międzynarodowej Federacji Szachowej FIDE. Wśród dyscyplin sportowych tylko światowe związki piłki nożnej i lekkiej atletyki mają więcej zawodników. Pod koniec lat 80. XX wieku dr Robert Ferguson, psycholog dziecięcy, zaczął badać zależność między grą w szachy a wynikami osiąganymi w szkołach. Podczas badań w jednej z podstawówek w Bradford w Pensylwanii podzielił dzieci na trzy grupy: uczących się gry w szachy, rozwiązujących zagadnienia przy użyciu komputera oraz uczestniczących w grach fantasy. Każda z grup miała tyle samo zajęć, dzieci spotykały się raz w tygodniu przez prawie osiem miesięcy. U tych, które brały udział w zajęciach szachowych, umiejętność logicznego myślenia poprawiła się o ponad 17 proc. U uczestników zajęć z informatyki umiejętności te poprawiły się o niecałe 5 proc. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL