Społeczeństwo

Niebezpieczna szczerość

Swoje konto na Naszej-Klasie ma aż 84,5 proc. internautów
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Sieć to kopalnia wiedzy o Polakach. Podają tu wiele danych. Mogą to wykorzystać np. złodzieje
Aż 89 proc. użytkowników Internetu korzysta z serwisów społecznościowych. A tylko 2 proc. nie umieściło w sieci żadnych informacji na swój temat – wynika z sondażu zrobionego przez Polskie Badania Internetu. [wyimek]98 proc. Polaków ujawnia w Internecie dane na swój temat, np. datę urodzenia czy miejsce pracy[/wyimek]
– Widać, że Polacy coraz chętniej i odważniej korzystają z Internetu. Ważne, by zachowywali przy tym zdrowy rozsądek – mówi „Rz” dr Dominik Batorski, socjolog z UW. A z tym – jak pokazują badania – bywa różnie. Dziewięciu na dziesięciu Polaków umieściło w Internecie swoją datę urodzenia, imię i nazwisko. Ponad dwie trzecie – swoje zdjęcia. Miejsce zamieszkania – niemal połowa internautów. Informacje na temat nazwy firmy, w której pracuje – jedna na dziesięć osób. A ponad jedna trzecia udostępnia prywatny numer telefonu.
– Nie traktujmy Internetu jak „czarnego luda”, którym należy straszyć. To, że umieszczamy w nim jakieś dane osobowe, to nic złego. Część z nich i tak można zdobyć za pomocą innych narzędzi, np. książki telefonicznej – mówi dr Michał Pręgowski, medioznawca z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. – Ale jeśli z tym przesadzimy, może to mieć poważne konsekwencje. Przypomina przypadek żołnierzy polskiego kontrwywiadu, którzy się zdekonspirowali, publikując na Naszej-Klasie swoje zdjęcia z Afganistanu. – Dziś w Internecie krąży tyle danych o każdym z użytkowników, że wystarczy mi jedna informacja na temat któregoś z nich, na przykład adres, żeby w niecałą godzinę przygotować na jego temat pokaźne dossier – podkreśla Tomasz, 26-letni informatyk z Warszawy. Jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc przez osoby poszukujące o nas informacji są portale społecznościowe. Liderem jest Nasza-Klasa. Konto ma tam aż 84,5 proc. ankietowanych surferów. A ponad 30 proc. respondentów ma swój profil w aż od pięciu do dziewięciu różnego rodzaju portalach. – Serwisy społecznościowe stały się trwałym elementem polskiego Internetu. Spełniają wiele pożytecznych funkcji, m.in. ułatwiają nawiązywanie kontaktów czy odnawianie starych znajomości – ocenia Batorski. Ale nie tylko. Ujawnianie swoich danych w sieci może też przynieść ofertę pracy. Aż 43 proc. internautów publikuje w sieci przebieg swojej edukacji i kariery zawodowej. – Dzięki temu łatwiej znaleźć pracę. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie dziś robią pracodawcy, jest szukanie w Internecie informacji o osobach, które ubiegają się o pracę – mówi Pręgowski. Ale czasem nadmierna szczerość w ujawnianiu danych na portalach może się obrócić przeciw nam. To tu złodzieje namierzają swoje ofiary, dowiadując się wiele o ich majątku, tu policja poszukuje przestępców, a windykatorzy – dłużników. Zwłaszcza że Polacy wyjątkowo lekkomyślnie podchodzą do swoich kont. Na pytanie, jak często kasują je w serwisie, z którego już zrezygnowali, 26 proc. odpowiedziało, że rzadko. Prawie 24 proc. nie robi tego nigdy. Tylko 21 proc. zadeklarowało, że usuwa konto zawsze po zaprzestaniu korzystania z jakiegoś serwisu. Badanie na zlecenie PBI zrealizował IMAS International na próbie 505 internautów od 18 do 54 lat. [ramka][b]Internauci – uprawiają sport, nie oglądają TV[/b] Z Internetu korzysta już ponad połowa Polaków. Różni- ce między nimi a tymi, którzy w sieci nie surfują, są olbrzymie: internauci łatwiej znajdują pracę, częściej awansują, bardziej ufają innym – wynika z Diagnozy Społecznej 2009, badania, które co dwa lata prowadzi wśród Polaków zespół pod kierunkiem prof. Janusza Czapińskiego. Częściej mają lepiej płatną pracę lub podejmują dodatkowe zajęcia niż osoby z sieci niekorzystające. W ostatnim roku dodatkową pracę znalazło 15,7 proc. internautów, z pozostałych – tylko 6,1 proc. Surferzy chętniej chodzą do kina i teatru (39 proc. wobec 7 proc.), częściej uprawiają sport (38 proc. wobec 10). Wyraźnie mniej czasu poświęcają na oglądanie telewizji, cechują się mniejszą religijnością – więcej jest wśród nich osób, które w ogóle nie chodzą do kościoła (35,5 proc. wobec 25,8 proc.). Ostatnio liczba użytkowników Internetu systematycznie rosła (w ciągu ostatnich dwóch lat o 8,5 – 9 pkt proc.). Z sieci korzysta większość młodych (87 proc. osób w wieku 16 – 24 lat) i bardzo niewiele starszych osób (6 proc. w wieku 65 lat i więcej). [i]—js, pap[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL