Nieruchomości

Unieważnienie wywłaszczenia po latach

Fotorzepa, BK Beata Kitowska
Wyrok NSA zakończył ostatecznie trwającą 16 lat sprawę o zwrot gruntu w centrum Gdyni
Przepisy sprzed 50 lat były tak restrykcyjne w pozbawianiu obywateli ich własności, że badając obecnie decyzje wydane na ich podstawie, należy oceniać, czy nie zostały nadużyte – stwierdził [b]Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. I OSK 839/08)[/b], oddalając skargę kasacyjną gminy miasta Gdynia, która broniła decyzji wywłaszczeniowych.
Wyrok NSA oznacza, że zostały one ostatecznie unieważnione, i grunt wraca do spadkobierców byłej właścicielki. Uchylony już art. 47 ustawy z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości przewidywał, że Skarb Państwa może zabrać nieruchomość, w przypadku której wartość nakładów poczynionych przez władze okupacyjne lub przez instytucje bądź przedsiębiorstwa państwowe przekracza pozostałą wartość nieruchomości.
Na liczącej 6,5 tys. mkw. działce w centrum Gdyni Niemcy wznieśli baraki dla robotników. – Po wojnie mieściła się tu szkoła, a w latach 60. budynki zostały rozebrane. Dziś jest tu parking – mówi Janina S., jedna z 16 spadkobierców Joanny Tutkowskiej. W 1964 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku wywłaszczyło nieruchomość na rzecz Skarbu Państwa. Powołując się na opinię biegłego, ustaliło, że wartość poniemieckich baraków do rozbiórki przewyższała wartość 6 tys. mkw. gruntu w centrum Gdyni. Za cenę mkw. tego gruntu przyjęło bowiem cenę niższą od najniższych cen mkw. na obrzeżach miasta, i jeszcze ją dodatkowo obniżyło. Mimo takich oczywistych nonsensów prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast odmówił w 1998 i 1999 r. stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowych i orzekł, że nie naruszają one art. 47 ustawy. Zmienił zdanie i unieważnił je dopiero w orzeczeniach z 2001 i 2002 r., po korzystnym dla spadkobierców wyroku NSA z 2001 r. Miasto Gdynia wniosło jednak skargę do NSA. Potem sprawa utonęła w meandrach formalnych, których rezultatem stało się aż pięć wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz NSA, wydanych w latach 2004 – 2007 r., lecz nieposuwających sprawy naprzód. [b]Dopiero w ostatnim, z grudnia 2007 r., WSA orzekł, że wywłaszczenia dokonano z rażącym naruszeniem art. 47 ust. 1 ustawy z 1958 r.[/b] Tylko jednoznaczne ustalenie rzeczywistej wartości budowli w stosunku do wartości gruntu pozwalało zastosować ten szczególny tryb wywłaszczenia. Takiego ustalenia tu nie było – stwierdził, oddalając skargę miasta Gdyni. W skardze kasacyjnej do NSA Gdynia postawiła pytanie, [b]czy ocena prawna NSA w wyroku z 2001 r. jest nadal aktualna w sytuacji, gdy przy ponownym rozpoznawaniu sprawy miasto przedstawiło WSA nowe dowody na prawidłowość decyzji wywłaszczeniowych.[/b] Ponieważ zostały one pominięte ze względu na wytyczne we wspomnianym wyroku, należałoby dokonać ich ponownej oceny. [b]Ocena prawna, wyrażona w wyroku NSA sprzed 1 stycznia 2004 r., czyli sprzed reformy sądownictwa administracyjnego, pozostaje wiążąca w danej sprawie[/b] – stwierdził NSA, oddalając skargę kasacyjną. Ponieważ ustalona przez biegłego wartość gruntu nie odpowiada stanowi rzeczywistemu – czego wymagał art. 47 – nie można było dokonać wywłaszczenia na podstawie tego przepisu. [b]Decyzja wywłaszczeniowa rażąco więc naruszała prawo[/b]. Chociaż skarżąca Gdynia powołuje się na ustalone później fakty i dowody, nie da się na etapie obecnego postępowania poprawić błędów popełnionych podczas postępowania w latach 60.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL