Auschwitz zamiast Synaju

Fotorzepa, Janusz Kapusta JK Janusz Kapusta
Holokaust, rozumiany jako fundamentalne wydarzenie w dziejach ludzkości, stanowi także centralny epizod w dziejach narodu żydowskiego. Można powiedzieć, że zastępuje on przymierze z Bogiem zawarte przez Izraelitów na górze Synaj.
W 1995 r. rabin Michael Goldberg z Kalifornii napisał książkę „Dlaczego Żydzi powinni przetrwać?”. Jeden z jej rozdziałów poświęcił zjawisku, które określił „kultem Holokaustu”. Zauważył, że na naszych oczach powstaje nowa religia – „religia Holokaustu”, która ma własne świątynie (Muzeum Pamięci o Zagładzie w Waszyngtonie), swoich kapłanów (Elie Wiesel), święte księgi („Pamiętnik” Anny Frank), apokryfy („Malowany ptak” Jerzego Kosińskiego), a nawet heretyków (negacjoniści). Goldberg nie ukrywał, że dominujące dziś w świecie żydowskim podejście do Szoah uważa za bluźnierstwo. W tym samym czasie do podobnych wniosków doszedł inny amerykański rabin – Byron L. Sherwin z Chicago, który w „religii Holokaustu” dopatrzył się poważnej groźby bałwochwalstwa.[srodtytul]Syjonizm zastępuje judaizm[/srodtytul]Skąd się wziął tak surowy osąd obu judaistycznych myślicieli? Otóż przez całe stulecia, a nawet tysiąclecia, nar...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL